zegar

http://the-drug-in-me-is-yu.blogspot.com/

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

♥imagin z Zaynem♥

Hejka tu Veronica. To mój pierwszy imagin, mam nadzieję że się spodoba.

Imagin jest z dedykacją dla Elizy Malinowskiej.

#Imagin 2- Zayn
Mam już dość. Ja tak dalej nie potrafię. Na moim ciele nie ma miejsca, na którym nie byłoby siniaków i cięć. A dlaczego? Może dlatego że mój ojciec to pijak. Mama zmarła gdy miałam 12 lat. Od tamtej pory mój "tata" bije mnie i gwałci. Pewnego razu nie wytrzymałam i uciekłam. Biegłam przed siebie i nie zatrzymywałam się. Nagle zderzyłam się z kimś i upadłam.
- Przepraszam- Powiedziałam szybko ocierając łzy. Chciałam odejść, ale poczułam jak ktoś ściska mnie za ramię.
- Coś się stało?- Zapytał nieznajomy patrząc mi w oczy.
- Nic- Nie miałam zamiaru zwierzać się obcym ludziom.
- Mi możesz powiedzieć- Nie odpuszczał
- Ale mi naprawdę nic nie jest- Miałam nadzieję że uwierzy.
- To czemu płaczesz- Co go to interesuje?! To nie jego sprawa! To tylko mój problem!
- Więc?- powiedział gdyż nie doczekał się mojej odpowiedzi.
- Daj mi spokój.- Próbowałam  wydostać się z jego uścisku. Na marne.
- Nie bulwersuj się tak. To może zacznijmy od tego, że jestem Zayn.
- [T.I.]
I tak zaczęła się nasza znajomość. Dziś jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi i wiemy o sobie wszystko. Zayn namawiał mnie na powrót do domu. Z resztą i tak nie miałam gdzie się podziać.
***1 miesiąc później***
Siedziałam cicho w pokoju, wiedziałam że ojciec jest pijany. Nie chciałam kolejnej awantury. Nuciłam sobie jakąś piosenkę, kiedy do pokoju wszedł on. Zaczął mnie macać i rozbierać. Nie dałam rady się wyrwać. Znowu to zrobił. Gdy już wyszedł uciekłam. Kucnęłam w parku. Z kieszeni wyjęłam żyletkę. Gdy tylko zbliżyłam ją do nadgarstka, z nikąd pojawił się Zayn. Miał łzy w oczach. Przytulił mnie i wyrwał mi z ręki żyletkę .
- Obiecaj, że nigdy już tego nie zrobisz?- Nic nie odpowiedziałam, tylko wypłakiwałam się w ramie Malika.
- Obiecaj!
- Obiecuję- Odpowiedziałam gdy przemyślałam wszystko.
***1 miesiąc później***
Od tamtej pory mieszkam z Zaynem. Dziś leci jakiś horror, więc przygotowaliśmy przekąski i coś mocniejszego. Już na początku filmu byliśmy lekko wstawieni. A potem to już zalani na maxa. Ostatnie co pamiętam to zbliżające się usta Zayna. Gdy rano się obudziłam nie byłam w swoim pokoju. To jest pokój Malika. Tylko co ja tu robię? Nagle zobaczyłam moje ubrania leżące na fotelu, a obok bieliznę! My chyba nie... Z zamyśleń wyrwał mnie głos Zayna.
- Dzień dobry- Powiedział całując mnie w policzek.
- Czy... my...no ten...- Jąkałam się.
- Tak, a żałujesz?- spytał smucąc się
- Nie.
Od tamtej pory jesteśmy razem. To jemu zawdzięczam to że żyję. Nareszcie czuję że komuś na mnie zależy.



1 komentarz: