zegar

http://the-drug-in-me-is-yu.blogspot.com/

wtorek, 27 sierpnia 2013

Imagin 16- Lou

Imagin z Lou
Wszystko mnie bolało. Nie wiedziałam gdzie jestem, nawet nie dałam rady otworzyć oczu. Zupełnie nic nie pamiętałam. Słyszałam jakieś głosy, ale nie byłam wstanie odszyfrować do kogo one należą. Na szczęście po chwili zdołałam podnieść moje powieki. Pierwsze co ujrzałam to rażące światło, kilka razy zamrugałam. W końcu zobaczyłam gdzie się znajduję. To chyba szpital? Tylko co ja tu robię?
- [T.I.] nareszcie!-  przytulił mnie jakiś facet- Już się bałem że się nie obudzisz.- Próbował mnie pocałować, ale go odepchnęłam przecież nie będę się całować z całkiem obcym mi mężczyzną. On widząc moją reakcje oddalił się troszkę.
- Kochanie, co jest?- zapytał wyraźnie zaniepokojony. 
- Kim ty jesteś?
- [T.I.], słoneczko. Jak to kim jestem?
- I kto to ta [T.I.]- spytałam go bo gadał o jakiejś [T.I.]
Ten mi nie odpowiedział tylko zawołał lekarza. Po chwili przyszedł i wykonał mi kilka badań.
- A więc ma pani amnezję. 
- Ale jak to? - zapytałam nie dowierzając w to co słyszałam.
- Nooo... miała pani wypadek. Potrącił panią tir, to cud że żyjesz.- Nic nie odpowiedziałam, nie wiedziałam co mam odpowiedzieć, więc on dalej toczył- Nazywasz się [T.I.] [T.N.] i masz 19 lat. Resztę opowie ci ten chłopak- wskazał na tego typa co próbował mnie pocałować. - Wrócę za jakąś godzinę- po tych słowach wyszedł.
- Ty mnie znasz?- zapytałam a chłopak się uśmiechną
- Tak znam cię. Jesteśmy parą.
- Co? Nie wieżę, pamiętała bym mojego chłopaka.
- To patrz.- I w tym momencie pokazał mi zdjęcia w jego telefonie, byłam tam ja i on, przytulamy się, CAŁUJEMY SIĘ, kilka moich jak śpię itp. - teraz wierzysz?- zapytał by się upewnić, ale jakoś nie mogłam mu odpowiedzieć. Znowu pustka w głowie. - Dobra... to... może ci opowiem trochę o tobie?
- Yhym
- A więc.,..- z jego monologu dowiedziałam się że moi rodzice zmarli rok temu i od tamtej pory z nim mieszkam. Nie miałam rodzeństwa, jestem polką ale przeprowadziłam się do Londynu. I że jesteśmy parą od 2 lat. Spotkaliśmy się przypadkiem, w parku. 
Po niedługim czasie przyszedł lekarz. 
- Może pani już opuścić szpital, tylko musi się panią ktoś zająć. 
- Ja się nią zajmę- powiedział... Louis, chyba tak się nazywa.
- Dobrze to ja przygotuję wypis- i wyszedł.
Po 2 godzinach wróciłam z Louisem do domu. Rozglądałam się wszędzie. W salonie wisiało mnóstwo naszych zdjęć. Gdy doszłam do sypialni zrobiłam wielkie oczy.
- To my mamy spać razem?- zapytałam patrząc na 2- osobowe łóżko.
- No tak, śpimy razem odkąd się wprowadziłaś. 
Od tamtego dnia miną miesiąc, powoli zaczynałam odzyskiwać pamięć. Nie pamiętałam tylko jednego...Louisa. Ale pokochałam go na nowo. / Tak wiem, do dupy. Ale nie chcę was zaniedbywać, więc jak coś mi wpadnie do głowy to piszę. I liczymy na komentarze, bo da się dawać anonimowe a i tak jest 0. / Veronica ;*

niedziela, 25 sierpnia 2013

Imagin 15- Harry

Hejka! Tu Veronica,bardzo was przepraszam że nic nie dodałam, ale mam kompletny brak pomysłów. Dziś wpadł mi do głowy pomysł na imagina z Harrym.

Imagin z Harrym
Właśnie pakuję swoje walizki. Do tej pory mieszkałam z moim chłopakiem- Harrym, ale mam tego dosyć. Cały czas tylko próby i wywiady, rozumiem taką ma prace ale bez przesady. Nie pamiętam kiedy spędziliśmy razem choć godzinę. Gdy rano się budzę on właśnie wychodzi, a wraca o 2 nad ranem. To niemożliwe żeby tyle trwała próba czy wywiad. Kocham go a on ma mnie w dupie. No nic, trzeba żyć dalej. Właśnie rozpoczynam nowy etap w swoim życiu. Zamieszkam w moim starym mieszkaniu, na szczęście Harry nie wie gdzie mam te mieszkanie, ale nawet gdyby wiedział to i tak by nic nie zrobił. Pewnie nawet nie zauważy że zniknęłam. Po rozpakowaniu walizek poszłam na zajęcia taneczne. Zawsze lubiłam tańczyć. A na zajęcia chodzę od miesiąca. Harry o tym nie wie, ale jak by mógł wiedzieć skoro nie miałam kiedy mu o tym powiedzieć.
*** oczami Harrego***
Wróciłem do domu o 1 rano. Nigdzie nie mogłem znaleźć [T.I.]. Wiem zaniedbywałem ją, ale wiedziała na co się pisze będąc ze mną. Gdzie ona do cholery jest!? Zaraz! Nigdzie nie ma jej rzeczy. Na stole znalazłem jakąś kartkę.
Drogi Harry! 
Przepraszam że nie mówię ci tego w prost, ale nie miałam kiedy. Ja tak dłużej nie mogę, nie potrafię. Całymi dniami nie ma cię w domu, to nie jest związek. Dlatego odchodzę. Nie wiem czy się tym przejmiesz czy nawet nie zauważysz. Wiem jedno, kocham cię ale ty jak widać mnie nie. Codziennie siedziałam na kanapie i miałam nadzieję że wrócisz wcześniej. Ale za każdym razem było to samo, ból i smutek. Nawet nie wiesz ile razy dziennie płakałam. Tęskniłam za tobą. I nie udawaj że jesteś na próbach, widzę w gazetach twoje zdjęcia z imprez. Udawałam że wszystko jest w porządku bo cię kocham, ale teraz zrozumiałam że to nie ma sensu. Ale mimo wszystko życzę ci tego żebyś znalazł sobie dziewczynę która będzie cię kochać tak mocno jak ja, i żebyś miał dla niej czas. Pamiętaj, kocham cię.
[T.I.].
Nie mogłem uwierzyć w to co przeczytałem. Jak to odchodzi? A z resztą, co mi tam? Znajdę nową. Po przeczytaniu tego listu poszedłem spać. Ale nie mogłem usnąć, nie byłem przyzwyczajony spać sam. Zawsze jak spałem to przytulałem [T.I.]. Nie spałem całą noc. Jakoś dziwnie się czułem przez całą noc, zrozumiałem że ona jest dla mnie wszystkim. Nie znajdę sobie nowej, bo to [T.I.] kocham, może tego nie okazywałem ale ją kocham. Muszę ją znaleźć. 
***rok później***
Nie znalazłem jej. Szukałem wszędzie, dzwoniłem do wszystkich jej znajomych i przyjaciół ale nie znalazłem. Teraz uświadomiłem sobie jakim idiotą byłem, miałem przy sobie cudowną kobietę, ale tego nie doceniłem. Dziś mamy kręcić nowy teledysk. Kiedy wszedłem do studia, nie mogłem uwierzyć w to co widzę. Ona tu jest! Chyba pracuje jako tancerka czy coś takiego, bo pokazywała innym jak mają tańczyć i jakieś ruchy.
Chciałem podejść ale zatrzymał mnie Zayn.
- Siema. A ci co ? wyglądasz jakbyś zobaczył ducha.
- [T.I.] tu jest
- Co? Gdzie?
- Tam- Wskazałem ją
I kiedy miałem już tam iść, zatrzymał mnie Paul. 
- Chłopcy, to [T.I.]. Nauczcie się tańczyć tak jak ona wam pokarze.- I wtedy stanęła przed nami ona.
- Cześć- powiedziała nawet na mnie nie zerkając
- [T.I.]? To ty?- dopytywał się Liam
- No jak widać. Dobra, zaczynajmy bo się śpieszę. 
Przećwiczyliśmy układ taneczny i każdy ruszył w swoją stronę. W ostatniej chwili ją złapałem.
- Musimy pogadać
- Ale już 14, na pewno masz teraz wywiad albo jakąś próbę.- Powiedziała wyrywając mi się.
Ale nie miałem zamiaru znowu jej stracić. 
- Ja wiem byłem kompletnym idiotą, ale zrozumiałem to i nigdy więcej tak nie zrobię tylko daj mi jeszcze jedną szansę. Błagam cię, ja bez ciebie nie przeżyję.- Klęczałem przed nią i płakałem.
***oczami [T.I.]***
Nie mogłam w to uwierzyć, znów go widzę. On teraz klęczy przede mną i błaga o wybaczenie. Za bardzo go kocham żeby mu nie wybaczyć. Od tamtej pory Harry spędza ze mną każdą chwilę. Zabiera mnie na próby, trasy, wywiady wszędzie. Zmienił się i to bardzo.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Imagin 14-Niall.

Imagin z Niallem.
Tu YOLO. Sorki, że dopiero dziś dodaję, ale miałam problemy z internetem.
Na reszcie Niall dziś wraca z trasy.! Tak strasznie za nim tęskniłam... Za jego uśmiechem, dotykiem, pocałunkami. Przygotowałam dla nas romantyczną kolację. Ubrałam się w LINK. Do powrotu Nialla zostały mi dwie godziny. Postanowiłam pooglądać tv. Nie znalazłam nic ciekawego, więc zdecydowałam się na wiadomości. Nowy film w kinach, jakaś wschodząca gwiazda, One Direction mieli wypadek, leżą w szpitalu... Zaraz, że co.?!  One Direction w szpitalu.?! O mój Boże Niall.! Zapisałam adres szpitala i zadzwoniłam po taksówkę. Na szczęście szpital był dość niedaleko. Po 20 minutach byłam na miejscu.
-Gdzie leży Niall Horan.?-zapytałam recepcjonistki.
-Prosto korytarzem i czwarte drzwi po prawej. 
Szybko tam pobiegłam. Udało mi się wejść na salę.
-Na razie stan jest stabilny, ale proszę tu nie siedzieć zbyt długo.-powiedział lekarz stojący nad łóżkiem Nialla.
-A co z resztą.?-zapytałam.
-Na razie w porządku.
-A czy oni wszyscy przeżyją.?
-Bądźmy dobrej myśli. Przepraszam, ale muszę zajrzeć  do innych pacjentów.
-Dobrze, rozumiem.
Lekarz wyszedł, a ja zostałam sama z Niallem.
-Niall kocham cię, proszę obudź się.-mówiłam, chociaż wiedziałam, że mnie nie słyszy.
Siedziałam przy nim jakąś godzinę, a potem postanowiłam zajrzeć do reszty. Przy łóżku Zayna siedziała zapłakana Perrie. Starałam się ją pocieszyć, chociaż sama byłam zalana łzami. U Liama była Sophie, u Louisa-Eleanor , a u Harrego jego rodzice. Później siedziałam jeszcze kilka godzin przy łóżku Nialla. Czekałam na jego choćby najmniejszy ruch, na próżno... Jego mama zmusiła mnie do powrotu do domu. Byłam tak zmęczona i wyczerpana, że od razu zasnęłam.
***Miesiąc później***
Niall wciąż leży w szpitalu. Codziennie go odwiedzałam. Dziś jest decydujący dzień. Jeśli się nie wybudzi, stracę go na zawsze... Siedziałam przy jego łóżku, kiedy nagle otworzył oczy.
-Niall, wiedziałam, że się obudzisz.
-[T.I.] kocham cię. Obiecaj mi, że zawsze będziesz o mnie zawsze pamiętać.
-Co ty mówisz.?
-Pocałuj mnie ostatni raz.
-Niall przestań.! Ty przeżyjesz, rozumiesz.! 
-[T.I.] proszę. Musimy się pożegnać.
Zbliżyłam się do Horana i złożyłam na jego ustach pocałunek. Nagle aparatura zaczęła pikać. Na salę wbiegli lekarze.
-Proszę stąd wyjść.-zwróciła się do mnie pielęgniarka.
Stałam na korytarzu i płakałam. Nie mogłam go stracić. Po jakimś czasie z sali wyszedł lekarz.
-Przykro mi... Nie mogliśmy nic zrobić.
-Nigdy nic nie możecie zrobić.!-wykrzyknęłam mu prosto w twarz, po czym wybiegłam ze szpitala. Pobiegłam do domu. Zaczęłam rzucać wszystkim, co wpadło mi w ręce. Rozbiłam lustro. Wzięłam kawałek szkła i zaczęłam robić nim rany na rękach. Kiedy moje ręce były całe we krwi, poszłam do łazienki.. Otworzyłam szafkę z lekami i wyjęłam tabletki nasenne. Wysypałam całe opakowanie i zaczęłam nalewać wodę do wanny. Połknęłam wszystkie tabletki i weszłam do wanny. Po chwili moje oczy się zamknęły. Zamknęły się na zawsze... Mogłam być teraz szczęśliwa razem z moim ukochanym Niallem. Razem na zawsze...
Pierwszy smutny imagin na naszej stronce. Co o nim sądzicie.? Jak dla mnie jakiś słaby, ale cóż... Jednokierunkowych. :* / YOLO

wtorek, 20 sierpnia 2013

Imagin 13- Niall

Hejka, tu Veronica. Bardzo was przepraszam że nic nie dodawałam, ale zachorowałam a potem nie miałam na nic pomysłu. Teraz napisałam z Niallem, mam nadzieję że się spodoba ;*

Imagin z Niallem
O boże! Co ja zrobiłam? Zdradziłam go, on był w trasie a ja go zdradziłam. Byłam pijana, ale to żadne usprawiedliwienie. Żałuje tego jak niczego innego, ale to nie ma znaczenia.
- Kochanie, już jestem- Nie odpowiedziałam, nie umiałam odpowiedzieć.
- Jesteś?- Zapytał wchodząc do salonu.
- Coś się stało?
- Niall, ja muszę ci coś powiedzieć- wydukałam ledwo słyszalnie- ja... ja... ja cię zdradziłam.- w tym momencie nie wytrzymałam i się rozpłakałam.
- Co zrobiłaś!?
- Ja nie chciałam, byłam pijana i...- nie mogłam dokończyć bo mi przerwał.
- Ty nie chciałaś!? Bardzo zabawne! Ja jestem w trasie i tęsknie za tobą, a ty się puszczasz z byle kim!
- Niall, to nie tak. Ja nie chciałam, byłam pijana a on to wykorzystał.- mówiłam dławiąc się łzami. Niall już tego nie słuchał. Wyszedł z domu bez słowa. Krzyczałam żeby wrócił, ale mnie nie słuchał. Przepłakałam cały dzień. Dzwoniłam do niego, ale nie odbierał. Niall nie wracał do domu przez 3 dni. Ja przez ten czas nie spałam, nic nie jadłam, nie piłam, moje zdrowie psychiczne strasznie ucierpiało. Nie mogłam znieść myśli że tak go zraniłam, on mnie kochał a ja go zdradziłam. A teraz mi już nie wybaczy. Bez niego wariuje. Już nad sobą nie panowałam, robiłam wszystko by tylko nie czuć tego bólu po nim.
*** oczami Nialla***
Kiedy [T.I.] powiedziała mi że mnie zdradziła to wyszedłem z domu i zamieszkałem u Zayna. Cały czas zadawałem sobie jedno pytanie Dlaczego? Czego jej brakowało w naszym związku? Dlaczego musiała się pocieszyć innym? Może to moja wina? Nie widzi mnie zbyt często. Ale żeby od razu mnie zdradzić? Co prawda mówiła że była pijana ale... nie wiem co myśleć tęsknie za nią. Dziwnie się czuje rano się budząc a jej nie ma obok mnie. Ale widocznie tak miało być. Dziś postanowiłem że pójdę po moje rzeczy. Wszedłem do środka, wszędzie było ciemno. Kiedy poszedłem do sypialni usłyszałem głos [T.I.] ale był taki dziwny. Dobiegał z łazienki, nuciła "la la la la la" ale to brzmiało jak w jakimś horrorze. Poszedłem w tamtą stronę. Pod umywalką siedziała [T.I.] cała zapłakana, nuciła i cięła się po rękach, po nogach wszędzie. Siedziała w wielkiej kałuży krwi. Wyglądała jak zahipnotyzowana. Na ten widok łzy napłynęły mi do oczu. Mimo że mnie zdradziła, ja ją nadal kocham, kocham ją jak nikogo innego. Nie mogę patrzeć jak ona cierpi bo wtedy ja cierpię jeszcze bardziej. Szybko do niej podbiegłem. Próbowałem wyrwać jej żyletkę z ręki ale nie chciała oddać, krzyczała że nie chce już żyć. W końcu mi się udało, ona spojrzała na mnie a po tym zemdlała. Szybko zadzwoniłem po karetkę, która przyjechała już po chwili. Zabrali ją, na szczęście pozwolili mi jechać, tylko musiałem czekać pod salą. Zadzwoniłem do chłopaków,  nie chciałem sam tam siedzieć. Po godzinie z sali wyszedł lekarz. Od razu do niego podbiegłem.
- Co z nią? - zapytałem w duszy modląc się aby nic poważnego.
- Jest wygłodzona i odwodniona wygląda też na to że dawno nie spała, teraz usnęła, straciła również dużo krwi, ale wyjdzie z tego.
- A mogę ją zobaczyć?
- Może pan, tylko nie za długo.
Już nie odpowiedziałem tylko wszedłem do sali. Na łóżku leżała [T.I.], była cała wyczerpana. Usiadłem na krześle obok i złapałem jej rękę. Po chwili zaczęła się budzić kiedy mnie zobaczyła od razu zaczęła przepraszać. Ja ją tylko pocałowałem. Wybaczyłem jej. Po miesiącu oświadczyłem się [T.I.], a teraz oczekujemy na dziecko.


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Imagin 12 - Zayn.

Imagin z Zaynem. 
Kolejny męczący dzień... Jeszcze jutro ten wywiad w tv związany z moją nową płytą... Życie gwiazdy jest naprawdę wyczerpujące. Położyłam się na kanapie i zaczęłam oglądać jakiś film. Nawet się nie zorientowałam, kiedy zasnęłam...
***Następny dzień***
Obudził mnie dzwonek mojego telefonu.
-Tak.?-odezwałam się zaspanym głosem.
-[T.I.] ruszaj się. Masz godzinę, żeby się ogarnąć.-usłyszałam głos Andy'ego-mojego menagera. ↓
-Dobra, nie krzycz tak.-ziewnęłam.
-To rusz tą dupę.! Za godzinę jestem u ciebie.-rozłączył się.
-Co za typ...-pomyślałam.
Wolnym krokiem poszłam do kuchni i zrobiłam sobie śniadanie. Następnie wzięłam prysznic i zrobiłam lekki makijaż. Ubrałam się na luzie, bo wiedziałam, że przed wywiadem i tak będą kazali mi się przebrać i zrobią mocniejszy makijaż. Ledwo zdążyłam się ogarnąć przed przyjazdem Andy'ego.
-Gotowa.?-zapytał.
-Tak.
-No to chodź.
Wsiadłam do samochodu i ruszyliśmy. Gdy dojechaliśmy na miejsce, zobaczyłam tłumy fanów. Lubiłam patrzeć jak się cieszą z tego, że mogą mnie zobaczyć. Rozdałam autografy, zrobiłam sobie z nimi kilka zdjęć. Andy od jakiegoś czasu przestał mnie poganiać podczas spotkań z fanami, bo zrozumiał jak bardzo ich cenię. Kiedy weszliśmy do studia, od razu zajęła się mną kosmetyczka, a później stylistka. Wybrała mi taki zestaw. Do programu zostało mi jeszcze trochę czasu, więc mogłam się napić kawy i pogadać z ludźmi, których widziałam pierwszy raz w życiu.
-Za chwilę wchodzisz.-szepnął mi na ucho Andy swoim ochrypniętym głosem. 
-Wchodzimy na wizję za 10, 9, 8, 7, 6, 5, 4, 3, 2, 1. Start.!
-W dzisiejszym programie naszym gościem jest [T.I.] [T.N.]. [T.I.] zapraszamy cię do nas.
Zajęłam miejsce na przeciwko prowadzącej.
-Witaj [T.I.].-kobieta uśmiechnęła się do mnie.
-Hej.-odwzajemniłam uśmiech.
-Twój najnowszy album bardzo dobrze się sprzedaje. Często pojawiasz się na okładkach gazet. Jesteś młoda, piękna, zdolna, utalentowana. Dlaczego nie masz chłopaka.?
-Hmm... Chyba mam za duże wymagania.-zaśmiałam się-Oczywiście codziennie dostaję listy miłosne od moich fanów, ale szukam kogoś, kto kocha mnie za to, jaka jestem, a nie za sławę.
-Rozumiem. Widzowie chcieliby wiedzieć jakiej słuchasz muzyki i czy należysz do jakiegoś fandomu.?
-Uwielbiam ciężką muzykę. Kocham hard rock i metal. I jestem Directionerką.
-A myślałaś o duecie z chłopcami z One Direction.?
-Na razie marzę o tym, żeby ich spotkać i usłyszeć na żywo.
-A nie byłaś na ich koncercie.?
-Nie. Chciałam iśc z przyjaciółką, bo obie jesteśmy Directioners, ale rodzice...
-A który z chłopców jest twoim ulubionym.?
-Z charakteru nie potrafię wybrać, bo wszyscy są nienormalni, ale jakoś tak mnie ciągnie do Zayna.
-Zayn Malik to twój typ chłopaka.?
-Tak. Jest mega przystojny i bardzo sexowny.
-A co byś zrobiła, gdyby One Direction to słyszeli i za chwilę się tu pojawili.?
-Cofnęłabym to, co powiedziałam przed chwilą.
-A więc gość specjalny One Direction.!
-Że what.? O fuck oni tu naprawdę idą.!!!-moje myśli szalały.
-Cześć chłopcy.-przywitała ich prowadząca.
-Witaj.-odpowiedzieli chórem.
-Hej [T.I.]-Zayn się do mnie uśmiechnął.
-Hej. Słyszałeś to, co przed chwilą mówiłam.?
-Tak.
-O fuck.!-czułam, jak moją twarz oblewa rumieniec.
-Słodko się rumienisz.-szepnął Malik siadając obok mnie.
-[T.I.] spełniliśmy jedno z twoich marzeń. Jak się teraz czujesz.?
-Mieszanka wstydu i radości.
-[T.I.] pewnie tego nie wiesz, ale kochamy cię i to, co robisz.-powiedział Harry.
-I też bardzo chcieliśmy cię spotkać.-dodał Liam.
-Na żywo jesteś jeszcze ładniejsza.-ciągnął Louis.
-Ej ona jest moja.!-krzyknął Zayn.
-Takie rzeczy tylko w naszym programie.-śmiała się prowadząca.
-Może coś zaśpiewamy.?-wtrąciłam.
-Okay.-odpowiedzieli chórem.
-Może "Moments".?-zaproponowałam.
-Spoko. [T.I.] dedykuję ci tą piosenkę.-Zayn znowu posłał mi uśmiech.
-Shut the door...-Liam zaczął śpiewać.
Przez całą piosenkę czułam na sobie wzrok Malika. Kiedy skończyliśmy śpiewać, program się kończył i mogłam uciec do garderoby. Siedziałam tam przez chwilę i karciłam się w myślach za to, co powiedziałam o Zaynie. Postanowiłam jednak zebrać się na odwagę, pójść do chłopców i zrobić sobie z nimi zdjęcie. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam przed nimi Malika.
-O hej co ty tu...?-nie dokończyłam, bo mulat wepchnął mnie do pokoju, zamknął nogą drzwi, przycisnął mnie do ściany i namiętnie pocałował. Kiedy zabrakło nam tchu i musieliśmy się od siebie oderwać, Zayn powiedział:
-Tak jak mówił Liam marzyliśmy o spotkaniu z tobą. Kiedy dostaliśmy propozycję przyjazdu tutaj i dowiedziałem się, że masz być ty, poczułem jak wali mi serce. Kocham cię za twoje poczucie humoru, za to, że jesteś wyluzowana, trochę niegrzeczna, po prostu za wszystko. Chcesz być moją dziewczyną.?
-Jeszcze się pytasz.?
Malik ponownie wpił się w moje usta. Odtąd jesteśmy parą. 
To drugi dziś imagin ode mnie. Życzcie mi szczęścia na wizycie u lekarza. :P Jednokierunkowych. :* / YOLO

Imagin 11 - Liam cz. 2

Imagin  z Liamem cz. 2
Po trzech godzinach przerzucania ciuchów w szafie zdecydowałam się na taki zestaw. Zrobiłam sobie kreski eyelinerem. Byłam bardzo podekscytowana tym, że Liam Payne się ze mną umówił i poznam wszystkich z One Direction. Do przyjazdu chłopaka zostało mi pół godziny. Przez ten czas starałam się opanować emocje. W końcu usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Hej. Ślicznie wyglądasz.-przywitał mnie Liam.
-Hej. Ty wyglądasz... tajemniczo.-zaśmiałam się.
Wciąż miał kaptur na głowie i okulary przeciwsłoneczne, chociaż słońce już zachodziło.
-To jedziemy.?
-Jasne.
Wsiedliśmy do Range Rovera. Jako Directionerka wiedziałam, że Niall ma taki samochód.
-Niall to jest [T.I.]. [T.I.] to Niall.
-Miło mi cię poznać Niall.-uśmiechnęłam się.
-Mi też.-chłopak odwzajemnił uśmiech.
Horan także zadbał o kamuflaż. W sumie rozumiem ich. Zaraz  zebraliby się paparazzi i pojawiłyby się głupie pytania co do mojej osoby. Gdy przejechaliśmy kawałek, nie wytrzymałam i odezwałam się:
-Liam chyba wiem, kim wy jesteście.
Chłopcy odpowiedzieli mi śmiechem.
-Jak na to wpadłaś.?-zapytał Payne.
-Trasa, koncert w Australii, imiona i głosy chłopaków podczas naszej rozmowy, Niall i Range Rover...-zaczęłam wyliczać.
-A jesteś naszą fanką czy...?
-Jestem Directionerką.
-Szacun za to, że nie piszczysz.
-Opanowałam się w domu.
-Haha. Dobra już jesteśmy nha miejscu.
-Wow zaje... Znaczy fajnie tu.
-Dzięki. Chodź do środka. 
Kiedy weszliśmy, usłyszałam krzyki chłopców.
-Harry kurwa ubierz się.!-darł się Lou.
-Nigdy ci to nie przeszkadzało.-odparł Harry.
-Liam ma przyprowadzić jakąś laskę, ogarnij się Styles.!
-My tu już jesteśmy.-śmiał się Daddy wchodząc do salonu, bo tam byli chłopcy.
-Hej.-przywitałam się.
-Siema. Może ja lepiej się ubiorę.-Harry poszedł na górę zakrywając się kocem.
-Sorry za niego. On często chodzi nago. Tak w ogóle jestem Louis.
-Wiem.-zaśmiałam się-Ja nazywam się [T.I.] i jestem Directionerką.
-Vas happenin'.! Wow kim jest ta ślicznotka i co tu robi.?-do pokoju wszedł Zayn.
-Zayn, to jest [T.I.]. Jest Directionerką.-przedstawił mnie Liam.
-To ja chyba nie muszę mówić jak mam na imię.-zaśmiał się Malik.
Wtedy dołączył do nas Styles, już ubrany. 
-Liam musisz częściej chodzić do sklepu.-powiedział Louis.
-Czemu.?-zapytał Payne.
-Bo trafiasz na fajne laski.
-Dobra przestańcie o mnie gadać.-zaczerwieniłam się.
-Okay. A byłaś kiedyś na naszym koncercie.?-zwrócił się do mnie Niall.
-Nie. Czekałam na wasz przyjazd do Polski, bo rodzice nie puściliby mnie za granicę.
-To ty jesteś z Polski.?-zdziwił się Harry.
-Tak. W Londynie mieszkam od 3 miesięcy.
-Świetnie mówisz po angielsku i masz zajebisty akcent.
-Zawsze lubiłam angielski i byłam z niego dobra.-wzruszyłam ramionami.
-To co robimy.? Film.?-zapytał Liam.
-Dla mnie spoko.-odparłam.
-Wolisz horrory czy komedie.?
-Horrory.
-Może ten nowy "Obecność".?-wtrącił Zayn.
-Okay.-zgodziłam się.
Siedziałam między Liamem, a Zaynem.
-Jak będziesz się bała, możesz się do mnie przytulić.-zaproponował Daddy.
-Do mnie też.-dodał Malik.
-Spoko.-zaśmiałam się.
Zaczęliśmy oglądać. Podczas najstraszniejszych momentów wtulałam się w ramię Liama. Kiedy film się skończył i przeszły nam schizy, Payne zapytał mnie, czy wyjdę z nim na taras. Zgodziłam się.
-Ładnie tu.-powiedziałam, kiedy już wyszliśmy.
-Dzięki.
Przez chwilę staliśmy w milczeniu. W końcu Liam się odezwał:
-Chciałbym ci coś powiedzieć.
-Wal śmiało.-zaśmiałam się.
-Bo... Spodobałaś mi się. Jesteś zabawna, miła i taka śliczna.
-Liam...
-Poczekaj.-przerwał mi-Zgodzisz się zostać moją dziewczyną.?
-Tak.!
Chłopak w odpowiedzi wpił się w moje usta.
Więc to druga część imagina z Liamem. Jeśli mi się uda, to dodam dziś jeszcze jednego imagina z Zaynem, bo dwóch już nie dam rady. -,- Winny się tłumaczy... Jadę jutro do lekarza i muszę rano wstać. ;_; Więc dlatego nie dam rady dwóch. Przepraszam. :(  / YOLO

niedziela, 18 sierpnia 2013

Trolololo.

Hejoooo. :D
Tu YOLO. Dziś wróciłam do siebie. Postaram się wam wynagrodzić to, że nic nie dodawałam i jutro dodam trzy imaginy (w tym część 2 z Liamem). Chyba, że ładnie poprosicie, to może dziś dodam drugą część Liama. :P / YOLO

sobota, 17 sierpnia 2013

Info

Bardzo was przepraszam, ale nie dam rady coś napisać. Leżę chora w łóżku i nic nie wymyślę. Musicie poczekać aż Yolo wróci, może ona coś doda. Jeszcze raz przepraszam i mam nadzieję że się nie pogniewacie.

środa, 14 sierpnia 2013

Imagin 10- Harry

Siemka! Mam dla was imagina z Harrym. Mam nadzieję że się spodoba/ Veronica ;*


Imagin z Harrym
Dziś miałam jechać na tygodniowe wakacje z przyjaciółką, ale odwołali lot więc wracam do domu. Nie dzwoniłam do Harrego, chciałam mu zrobić niespodziankę. Kiedy podjechałam pod nasz dom zobaczyłam że pali się światło, czyli nie śpi. Po cichu  weszłam do środka i skierowałam się do salonu, ale tam go nie było więc poszłam do  sypialni. To co tam zobaczyłam całkiem mną wstrząsnęło. Na łóżku leżał Harry a o bok niego jakaś blondynka. Łzy momentalnie napłynęły mi do oczu, on zobaczył mnie dopiero po chwili.
- [T.I.]? Co ty tu...? Przecież miałaś być na wakacjach.
- Miałam, ale odwołali lot. Przepraszam że przeszkodziłam.- Po wypowiedzeniu tego zdania zaczęłam uciekać. Z tyłu słyszałam jeszcze wołania Hazzy, ale nie zwracałam na nie uwagi. Zadzwoniłam do [I.T.P.] i opowiedziałam jej wszystko, ona po mnie podjechała i zawiozła do siebie.  
- Kochana, nie przejmuj się nie był ciebie wart.
Nie potrafiłam nic z siebie wydusić, cały czas przed oczami miałam obraz Harrego i tej plastikowej lafiryndy. Rozpłakałam się jeszcze bardziej. Od tamtego wydarzenia miną tydzień, cały czas dzwonił do mnie Harry albo chłopcy. Dziś postanowiłam pojechać po swoje rzeczy. Miałam klucze więc weszłam bez problemu. Wszędzie było ciemno, rolety pozasłaniane a światła wyłączone. Z góry usłyszałam ciche szlochanie, poszłam w tamtym kierunku. Doszłam do sypialni, na łóżku leżał zapłakany Harry. Wyglądał tragicznie. Podeszłam do niego, szturchnęłam go bo wyglądał jak trup. On otworzył oczy, kiedy zobaczył że to ja, od razu mnie przytulił. Wyrywałam się i krzyczałam że mam mnie puścić, ale on nie zwracał na to uwagi. Cały czas mnie przytulał i szeptał " przepraszam" . Po chwili się uspokoiłam, zerknęłam na Harrego. On chyba żałuje tego co zrobił. Przytuliłam go i pocałowałam. Loczek spojrzał na mnie i się delikatnie uśmiechną. On mnie mocniej przytulił i znów pocałował. Wybaczyłam mu, od tamtej pory Harry nawet nie spojrzał na inną kobietę.



Ważne info

Hej, tu Veronica. Yolo Pojechała na wakacje i wraca dopiero w niedzielę, więc na razie nie doda 2 cz. imagina z Liamem. Ja postaram się dodawać jak najczęściej imaginy. Jednego dodam dziś wieczorem.





 

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Imagin 9 - Liam.

Hejka, tu YOLO. Dziś moja kolej, więc dodaję imagina z Liamem. BTW jaram się tym, że chłopcy zdobyli aż 4  nagrody. *.* Występ może nie był jednym z  najlepszych, ale byli zmęczeni... Dobra, koniec mojego gadania/pisania. :P Więc tra ta ta ta:
Imagin z Liamem cz. 1.
Od 3 miesięcy mieszkam w Londynie. Zawsze chciałam się tu przeprowadzić... Wynajmuję sama niewielkie mieszkanie w centrum. 
Jak każdego ranka, poszłam do kuchni, żeby zrobić sobie śniadanie. Niestety lodówka była pusta. Musiałam więc iść do sklepu. Ogarnęłam się i wyszłam z domu. Chciałam jak najszybciej wrócić, więc poszłam do TESCO, bo tam miałam najbliżej. Jednak gdy już weszłam do sklepu, postanowiłam od razu zrobić zakupy na cały tydzień. Chodziłam z wózkiem przez wszystkie alejki. Zatrzymałam się w dziale z alkoholem. Pomyślałam, że mogłabym wziąć jakieś wino. Wypiłabym je sama, bo nikogo tu jeszcze nie znałam... Ale byłam zbyt niska, a wino za wysoko,  żeby je zdjąć. Musiałam poprosić kogoś o pomoc. W pobliżu był tylko jakiś podejrzany, zakapturzony typ w okularach przeciwsłonecznych. Po co mu okulary w sklepie.? Ale okay, nie wnikam...
-Przepraszam, czy mógłby mi pan podać te wino.?-zapytałam.
-Jasne.-sięgnął na półkę i dał mi butelkę z alkoholem.
-Dziękuję.-uśmiechnęłam się. 
-Nie ma za co. A mogłaby mi pani polecić coś mocniejszego na wieczór z kumplami.?
-Szczerze, to jeszcze nie wypróbowałam wszystkiego, bo mieszkam w Londynie dopiero od 3 miesięcy. Tak w ogóle to jestem [T.I.].-uśmiechnęłam się.
-Liam.-koleś podał mi rękę-Więc, [T.I.], skąd tu przyjechałaś.?
-Z Polski. 
-Ah, więc dlatego jesteś taka ładna.
-Chyba słabo widzisz przez te okulary.-zaśmiałam się-Nie chcę być wścibska, ale po co ci okulary przeciwsłoneczne w sklepie.?
-Może wytłumaczę ci to trochę później. Dasz się gdzieś zaprosić, czy może jesteś już umówiona.?
-Jasne. Oprócz mojej sąsiadki, czyli 60-letniej staruszki, z którą nie mam najlepszych kontaktów, nikogo tu nie znam. Znaczy... teraz znam ciebie.
-To podam ci mój numer.
-Okay.-wyjęłam telefon i wstukałam liczby, które dyktował mi Liam.-To ja dam ci swój.
-Dobra, dzięki. Sorka, ale muszę lecieć, bo chłopaki na mnie czekają i musimy jechać na próbę przed koncertem w Austra...-przerwał chłopak-Fuck... Wiesz, ja chyba lepiej pójdę. Do zobaczenia.
-Pa.
Przez chwilę stałam oszołomiona. Później zaczęłam składać wszystko w całość... Liam, zespół, chłopcy, próba, trasa, Australia... Może to tylko zbieg okoliczności.? Albo to naprawdę był Liam Payne z One Direction. Ledwo się powstrzymałam przed krzyczeniem jak idiotka na cały sklep. Stwierdziłam, że chyba najlepiej będzie, jeśli wrócę już do domu. Zapłaciłam i wyszłam ze sklepu. Po powrocie do domu od razu zrobiłam sobie spóźnione śniadanie, bo byłam już strasznie głodna. Gdy kończyłam zmywać naczynia, usłyszałam dzwonek mojego telefonu.
-Hej [T.I.], tu Liam.
-O hej.
-Mam do ciebie pytanie... Moi kumple uparli się na wieczór filmowy i... Nie przeszkadzałoby ci, gdybym zabrał cię do mnie i spędzilibyśmy wieczór w szóstkę.? Czyli ja, ty i 4 debili.
-Ej, Liam my tu jesteśmy.-usłyszałam głos... nie to nie mógł być...
-Dobra, Zayn zamknij się.-czyli jednak.!-To jak.?
-Nie no, mi pasuje. Będę miała więcej znajomych.-zaśmiałam się.
-To może przyjechałbym po ciebie. 
-Okay, podam ci mój adres.
-To będę o 19:00.
-Liam chodź już.-czyżbym się przesłyszała.? Czy to...?
-Tak, Niall już idę. To do zobaczenia [T.I.]
-Pa Liam.
Gdy chłopak się rozłączył, nie mogłam się powstrzymać przed piskiem. Dziś poznam moich idoli, a Liam to naprawdę Liam Payne.! Teraz wiem, po co mu były te okulary... Muszę się przygotować, żeby wyglądać zajebiście. Przede mną godziny przerzucania ciuchów w szafie... No ale czego się nie robi dla Liama Payne'a i całego One Direction.?
Cóż wyszedł mi na dwa rozdziały... Oczywiście nie będę już mówić, jak bardzo się cieszę, gdy widzę komentarze. *.* Ale to taki mały szczegół... :P Jednokierunkowych. A i jeszcze jedno.! Idzie ktoś może na "This Is Us" 31 lipca do Złotych Tarasów.? Bo ja i Veronica tak. :) To jeszcze raz jednokierunkowych. / YOLO 

niedziela, 11 sierpnia 2013

Imagin 8 - Zayn cz.2

Hej! To znowu ja, Veronica. Mam dla was cz.2 imagina z Zaynem. Proszę komentujcie, bo dla nas to motywacja.


Imagin z Zaynem
***5 lat później*** oczami [T.I.]
4 lata po tym jak się urodziła Lili, wróciłam do Londynu. Dostałam tam prace jako stylistka jakiegoś zespołu.
Dziś mój pierwszy dzień. Odprowadziłam małą do przedszkola i ruszyłam do pracy. Kiedy zobaczyłam kogo będę stylistką zamarłam. Oni chyba też. Każdy patrzył się na mnie i nie odrywał wzroku, postanowiłam przerwać tą cisze.
- Cześć.- tylko tyle z siebie wydusiłam.
- To ty będziesz naszą nową stylistką?- Zapytał Lou nie spuszczając ze mnie wzroku.
- Jak widać.
Wtedy wszedł Paul- menadżer chłopaków.
- [T.I.]. Bo patrzyłem na godziny zamknięcia przedszkola i Lili kończy godzinę przed tobą, więc ktoś ci ją tu przywiezie.
- Okej- Paul wyszedł
- [T.I.] dlaczego uciekłaś? Szukaliśmy cię przez pół roku.- Zapytał się mnie Harry.
- A co? Może miałam zostać?- zapytałam sarkastycznie.
Nikt nie odpowiedział. Po chwili zaczęłam z nimi normalnie rozmawiać, tylko do Zayna się nie odzywałam.
-Mama!- Usłyszałam nagle głos Lili która już mnie przytulała.
- Hej słońce. Jak w przedszkolu?- Zapytałam małą. Cały czas czułam na sobie wzrok chłopaków.
- Dobrze. Dzisiaj rysowaliśmy.
- To fajnie. Teraz leć jeszcze porysuj a ja wrócę do pracy.
Lili poszła i coś rysuje. Chłopcy cały czas się na nią patrzą.
- Hej, mieliśmy dobrać stroje na jutrzejszy koncert
- a no tak- wyglądali jakby się wybudzili z jakiegoś transu.
Chłopcy coś sobie szeptali a następnie wyszli. W sali zostałam tylko ja, Zayn i Lili.
- To wtedy...ja nie chciałem tego powiedzieć. Szukałem cię potem pół roku. Ja naprawdę żałuję. Przepraszam, ja cię kocham.
- I co, myślisz że "przepraszam" wszystko załatwi?
- Ja wiem że ty mi nie wybaczysz, chcę tylko widywać się z małą, chcę być przy niej, chcę żeby miała tatę.
Chwilę myślałam nad jego słowami. Ma rację Lili potrzebuje taty.
-Lili! Choć na chwilę!
- Coś się stało?- zapytała spoglądając raz na mnie raz na Zayna.
- Pamiętasz jak pytałaś o swojego tatę?- mała pokiwała głową- więc to jest twój tata- wskazałam na Zayna.
- Serio?
- Tak- tym razem to on odpowiedział
Lili od razu go przytuliła. Od tamtej pory moje stosunki z Zaynem poprawiły się, on spotyka się z małą i cały czas ją rozpieszcza. Z czasem moje uczucia do niego wróciły.
***miesiąc później***oczami Zayna
- Hej wpadniesz dzisiaj do mnie?- zapytałem [T.I.]
- Chętnie, tylko nie mam co zrobić z Lili.
- A o to się nie martw, chłopcy ją wezmą
- Czyli wszystko zaplanowałeś?- uśmiechnęła się, jaki ona ma śliczny uśmiech.
- Tak, więc praktycznie nie masz wyboru
- To skoro nie mam wyboru, to o której mam być?
- o 20.- powiedziałem i poszedłem do domu zacząć wszystko szykować.
***oczami [T.I.]***
Jest 19, umyłam się i włożyłam sukienkę. Chłopcy wzięli Lili na noc z czego ta się strasznie cieszyła. Wyszłam z domu o 19. 30. Doszłam na 20.05. Zapukałam a po chwili drzwi otworzył mi Zayn.
- Hej- przywitał mnie
- Hej
Kiedy doszliśmy do jadalni ujrzałam zastawiony stół i kolację przy świecach.
Kiedy zjedliśmy siedzieliśmy chwile i patrzyliśmy sobie w oczy.
- [T.I.] ja przepraszam, kocham cię i błagam wróć do mnie.
Ja na te słowa się uśmiechnęłam. A po chwili czułam jego usta na swoich. Wróciliśmy do siebie i teraz tworzymy szczęśliwą rodzinę.

sobota, 10 sierpnia 2013

Imagin 7 - Harry.

Imagin z Harrym.
-Muszę wyjść.-powiedział Harry.
-Gdzie.?-zapytałam.
-Eee... Nie mogę ci powiedzieć.-jąkał się Styles.
-A kiedy wrócisz.?
-Yyy... Niedługo.
-Bosh... Jak nie to nie. Nie musisz mi nic mówić.
-No ale ja...
-Dobra idź już, nie będę cię zatrzymywać.
-Niedługo wrócę.-rzucił wychodząc.
Zastanawiałam się, co takiego ukrywał przede mną Harry. Do tej pory mówił mi o wszystkim, a jeśli wychodził gdzieś beze mnie, to tylko z chłopcami. Nigdy się tak nie zachowywał... Postanowiłam się czymś zająć, żeby nie dopuszczać do siebie złych myśli. Po czasie spędzonym przed komputerem spojrzałam na zegarek. Harrego nie było od dwóch godzin. Pomyślałam, że mogę spróbować wyciągnąć coś od chłopaków. Zaczęłam od Lou.
-Louis, nie wiesz, gdzie poszedł Harry.?-zapytałam po wejściu do pokoju Tomlinsona.
-Eee... Nic mi nie mówił.
-Na pewno.?
-Yyy... Tak.
-Jakoś nie brzmisz przekonująco.
-[T.I.] jestem teraz zajęty i nie mogę za bardzo gadać.
-Dobra, bronisz przyjaciela.-powiedziałam zamykając drzwi.
Poszłam do pokoju Zayna. Okazało się, że byli tam też Liam i Niall.
-Przejdę od razu do rzeczy. Czy któryś z was mi powie, gdzie do cholery jest Harry.?
-A nie ma go w domu.?-zdziwił się Liam.
-Nie, wyszedł jakieś dwie godziny temu i był bardzo tajemniczy.
-Może poszedł na dziwki.?-zaśmiał się Zayn.
-Dzięki Malik, ty to potrafisz człowiekowi humor poprawić.
-[T.I.] nie słuchaj tego debila.-Liam zgromił mulata wzrokiem.
-A może on ma rację...
-On cię kocha.-powiedział Niall żując żelki.
-Ale na świecie jest wiele ładnych, szczupłych dziewczyn...
-W tym ty.-przerwał mi Horan.
-Hahahahahahahaha nie.
-Jesteś ładna.-dodał Zayn.
-Skończcie kłamać. Powiecie mi, gdzie poszedł Styles.?
-Na prawdę tego nie wiemy.-odpowiedział Liam.
W tym momencie usłyszałam otwierające się drzwi.
-[T.I.] kochanie wróciłem.!-to był Harry.
-A teraz powiesz mi, gdzie byłeś.?
-Tak, teraz mogę.
-Więc...?
-Poszedłem zrobić sobie nowy tatuaż.
-I nie mogłeś mi o tym powiedzieć.?
-Ten tatuaż miał być niespodzianką dla ciebie.-powiedział zdejmując bluzę.
Na jego ramieniu zobaczyłam serduszko, a w środku napis "[T.I.] & Harry"
-Harry to jest... Brak mi słów...
-Jesteś najważniejszą kobietą w moim życiu. Czy chciałabyś uczynić mnie najszczęśliwszym człowiekiem za Ziemi i zostać panią Styles.?-chłopak uklęknął, trzymając w ręku czerwone pudełeczko z przepięknym pierścionkiem.
-Tak.-tylko tyle udało mi się z siebie wydusić.
Harry założył mi na palec pierścionek i złączył nasze usta w pocałunku. 

Więc to mój imagin z Harrym. Taki sobie, ale zawsze coś. ;-; A tak btw słyszałyście nową piosenkę chłopców.? Jest taka... inna, ale cudowna. ♥ Jednokierunkowych. / YOLO

Info. :P

Hejo, tu YOLO. Dziś ja dodaję imagina, tylko nie wiem z  kim. Do wyboru mamy Zayna i Harrego. Czekam na komentarze. XD / YOLO

piątek, 9 sierpnia 2013

Imagin 6- Zayn cz.1

Hej! Tu Veronica mam dla was imagina z Zaynem. Mam nadzieję że się spodoba i że zostawicie jakieś komentarze.




#Imagin 6- Zayn cz.1

Jak co rano wstałam i zjadłam śniadanie. Zayn jest na próbie więc postanowiłam trochę posprzątać. Chcę mu dzisiaj powiedzieć o tym, że zaszłam w ciąże. Strasznie się boje bo wiem, że Zayn teraz nie chce dzieci. Gdy skończyłam była już 13.27. Po kilku minutach usłyszałam dźwięk zamykających drzwi. Czyli już jest.

- Kochanie, już jestem- krzykną z korytarza

- Jestem w salonie- zawołałam go

- Coś się stało?- zapytał wchodząc do pokoju i przytulając mnie.

- No bo ja... muszę ci coś powiedzieć.

Zayn siadł prosto wyczekując na dalszą moją wypowiedź.

- Bo... ja... jestem w ciąży- w końcu to z siebie wydusiłam

- Musisz usunąć- wypowiedział po chwili krępującej ciszy. Po jego minie widziałam że jest zszokowany.

- Że co proszę?!- Nie mogłam uwierzyć w to co usłyszałam.

- No co?! Mamy po 20 lat, jesteśmy za młodzi na dziecko!

Ze łzami w oczach pobiegłam na górę, wyjęłam walizkę i zaczęłam pakować swoje rzeczy. Wyszłam ostatni raz patrząc na Zayna, siedział na kanapie uważnie obserwując moje ruchy. Nawet nie próbował mnie zatrzymać. To bolało najbardziej. Pora zamknąć ten rozdział w moim życiu. Postanowiłam wyjechać do NY.

***oczami Zayna***

Kiedy [T.I] wyszła poczułem mocne ukucie w sercu. Ale zlekceważyłem to. Postanowiłem położyć się i odpocząć. [T.I.] pewnie wróci, sama sobie nie poradzi. Obudziłem się o 20 a [T.I.] nadal nie było, zacząłem się o nią martwić. Przez całą noc już nie spałem. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę z tego że ona nie wróci, [T.I.] zawsze stawiała na swoim kiedy coś postanowi to się tego trzyma. Szybko zerwałem się z miejsca i zacząłem wydzwaniać do jej przyjaciółek i znajomych. Ale nikt nic nie wiedział. Po 1 miesiącu poszukiwań chłopcy namówili mnie żebym dał już spokój. Przez pierwsze 6 miesięcy byłem zrozpaczony tak zwany wrak człowieka. To wszystko moja wina, jakoś byśmy wychowali te dziecko a teraz? Ona sama je wychowa bo [T.I.] nie jest zdolna do tego żeby komuś zrobić krzywdę. Jak ja żałuję tego co wtedy powiedziałem. Mogłem ją chociaż zatrzymać, a nie tylko patrzeć jak odchodzi. Bo gdyby nie moja głupota to teraz bym ją przytulał. Boże jaki ja byłem głupi! Dziecko to nic takiego strasznego, są młodsi od nas i dają rade. A ja stchórzyłem. Nigdy sobie tego nie wybaczę. 

czwartek, 8 sierpnia 2013

Imagin 5 - Niall

#Imagin 5 - Niall

Spędzałam właśnie popołudnie z moim przyjacielem Niallem. Starałam się  go pocieszyć po rozstaniu z dziewczyną. Z jednej strony cieszyłam się, bo czułam do niego coś więcej. Ale z drugiej było mi  przykro, bo się smucił.
-Wiesz, że nie jestem zbyt dobra w pocieszaniu.-odezwałam się po chwili ciszy.
-Wystarczy mi, że jesteś przy mnie.
-Może obejrzymy jakiś film albo zadzwonimy po chłopaków i porobimy coś razem.?
-Hmm... Idę po telefon.
Niall zadzwonił po Zayna, Liama, Louisa i Harrego. Chłopcy zgodzili się przyjść. Poszliśmy do kuchni, żeby przygotować coś do jedzenia. Po chwili przyszli już chłopcy.
-Nie martw się stary. Znajdziesz sobie lepszą.-Harry poklepał Nialla po ramieniu.
-Na przykład masz tu [T.I.]. Może cię pocieszyć.-dodał Zayn z głupkowatym uśmieszkiem.-Wiesz co mam na myśli.-szepnął Horanowi na ucho, jednak na tyle głośno, że usłyszałam.
-Zboczuch.!-krzyknęłam, a po chwili wszyscy się śmialiśmy.
-To robimy.?-zapytałam.
-A masz te fajne karty, co ostatnio.?-odpowiedział pytaniem Louis.
-Flirt towarzyski.? Wiesz, że chyba mam... A poszukać.?
-Tak.!-zawołali chórem chłopcy.
Na szczęście nie szukałam zbyt długo, bo leżały na wierzchu mojej torebki. Usiedliśmy na podłodze i zaczęliśmy grę. Zawsze towarzyszyło jej wiele śmiechu. Przeszło mi przez myśl, że mogłabym wykorzystać karty do przekazania Niallowi tego, co czuję. Jednak za każdym razem tchórzyłam... Bałam się, że mogłoby to zniszczyć naszą przyjaźń.Ale ciągłe powstrzymywanie napadów pożądania powoli wykańczało mnie. Te jego błękitne oczy, blond włosy... Czy on musi być taki idealny.?! Dosyć tego... Mam się bawić... Ale on się słodko śmieje... Stop.! [T.I.] opanuj się. Na szczęście udało mi się wciągnąć w grę. 
-Sześć.-powiedział Zayn podając mi kartę.
"Musimy pogadać."-tak brzmiała wiadomość, którą mi przekazał.
-Zaraz wrócę, idę zapalić.-oznajmił Malik i wyszedł na dwór.
Przez okno pokazywał mi na migi, żebym do niego przyszła. Musiałam wymyślić jakiś pretekst...
-O fuck.! Miałam zadzwonić do koleżanki. Zaraz będę.-poszłam do mulata.
-O jesteś.-zaciągnął się papierosem.
-No przecież mnie wołałeś.
-Słuchaj, widzę jak na niego patrzysz. Czemu się męczysz.? Nie możesz mu powiedzieć.?
-O czym ty mówisz.?=udawała, że nie wiem, o co chodzi.
-Dobrze wiesz. O Nialla. Wiem, że ci się podoba
-Ale to zniszczy naszą przyjaźń. On nic do mnie nie czuje.
-Jesteś pewna.? To dlaczego zerwał z Juliet.? 
-Mi mówił, że to ona z nim zerwała...
-Spróbuj. Inaczej cię zmuszę.-zgasił papierosa i przydeptał go butem.
-No dobra...-uległam.
-Może wejdź pierwsza, bo wiesz jacy oni są.
-Okay.
Weszłam do domu i od razu usiadłam na swoim wcześniejszym miejscu. Chwilę później przyszedł też Zayn. Zaczęliśmy grać. Postanowiłam przekazać Niallowi kartę z tekstem: "Szukasz może dziewczyny.?". Jego odpowiedź brzmiała: "O kim myślisz.?"
-Dobra Niall, ja już tak nie mogę...
-Chcesz być moją dziewczyną.?-przerwał mi.
-A nie widzisz tego.?
Chłopak nic już nie powiedział, tylko przyciągnął mnie do siebie i czule pocałował.
-Kocham cię [T.I.]. Tak na prawdę to nie Juliet ze mną zerwała, tylko ja ją rzuciłem... Dla ciebie.
-Też cię kocham Niall.-wpiłam się w usta Irlandczyka.
Gdyby nie Zayn możliwe, że wciąż tylko przyjaźniłabym się z Niallem. A dzięki niemu jesteśmy parą od 2 lat i mamy śliczną córeczkę o imieniu Jade.

Więc dziś imagin z Niallem. Jutro Veronica pewnie coś doda. ;) Zastanawiam się, czy chcielibyście, żebym dodawała moje opowiadanie z Zaynem... Ale może na razie zostańmy przy krótszych, a z opowiadaniem trochę zaczekamy. :P Jednokierunkowych. <3/YOLO

Info.

Info.

Siemka, tu YOLO. Z kim chcecie dziś imagina.? I mały szantaż... :D Jeśli pod tym postem nie pojawi się żaden komentarz, nie dodaję żadnego imagina. Można już dodawać anonimowe, więc mam nadzieję, że chociaż troszkę wzrośnie liczba komentarzy... 
YOLO XOXOX

środa, 7 sierpnia 2013

Imagin 4- Harry

Hejka tu Veronica. Dziś mam dla was imagina z Harrym. I mam prośbę, jak czytacie to zostawiajcie komentarze. Nawet nie wiecie jaka to radość przeczytać chociaż 1 komentarz, to daje nam tyle motywacji, że nie da się tego opisać.

 
 
 

#Imagin 4- Harry
Właśnie szłam do pracy. Pracuje w salonie tatuaży. Weszłam do środka i przywitałam się z współpracownikami. Dziś nie było dużego ruchu (to dobrze), siedziałam i słuchałam muzyki przez cały dzień. Nagle do salonu wszedł brunet z loczkami. Podszedł do recepcji.
- [T.I.]! Dla niego- wskazała loczka- kłódka.
-Okej. Zapraszam- zwróciłam się do klienta.
Ruszył za mną do pokoju, gdzie miałam wytatuować mu kłódkę.
- Jak się nazywasz?- Zapytał nagle.
- [T.I.]. A ty?
- Harry.
- Wiesz? Skądś cię kojarzę, ale nie wiem skąd.
Chłopak zaśmiał się cicho.
- Śpiewam w zespole. One Direction.
- Słyszałam coś o was.
Cały czas rozmawiałam z Harrym. Udało nam się złapać kilka wspólnych tematów. Czas nam szybko zleciał.
- I gotowe- powiedziałam naklejając specjalny opatrunek.
- Tak szybko?- zapytał wyraźnie zdziwiony
- No tak.- Odpowiedziałam nie rozumiejąc o co mu chodzi.
- To skoro czas nam tak szybko zleciał, może umówimy się na jutro?
- Fajnie by było.
- W tej kawiarence w centrum miasta o 13?
- Mi pasuje.

- To w takim razie do zobaczenia jutro.
- Do zobaczenia.
Gdy skończyłam pracę, wróciłam do domu. Umyłam się, zjadłam kolację i poszłam spać nawet nie wiem czemu, ale byłam zmęczona. Wstałam o 9 rano. Zjadłam śniadanie i z grubsza ogarnęłam. Nim się spostrzegłam była już 11. Postanowiłam że zacznę się szykować. Ubrałam się w to
 

Zrobiłam delikatny makijaż, a moje długie brązowe włosy spięłam w starannego koka. I byłam gotowa. Była 12:15 więc postanowiłam już iść.
Na miejsce doszłam o 12:55, Harry już czekał na mnie w środku.

- Hej- Przywitał mnie całusem w policzek
- hej.
- Co zamawiasz?- Zapytał podając mi menu
-Yyy... herbatę i kawałek sernika.
- 2 razy sernik i herbata!- Krzyknął Harry do kelnerki.
Ze Stylesem spotykałam się codziennie, z racji tego, że jest gwiazdą nie obyło się bez nachalnych reporterów i pytań typu "Czy to twoja nowa dziewczyna?" "Od jak dawna jesteście razem?".
A lista obserwujących mnie na tt zwiększyła się kilkakrotnie. Pewnego razu Harry wysłał mi sms.
"Chcę ci coś pokazać, wpadnę o 20."
Nie wiedziałam co Harry chce mi pokazać. Była już 19 więc zaczęłam się szykować. Wzięłam szybki prysznic i wysuszyłam włosy.
Ubrałam się tak [bez okularów]


  


Dziś 100% naturalnie, bez makijażu. Nim się spostrzegłam była 19.59. Równo po minucie Harry zadzwonił do drzwi.

- Chodź- powiedział ciągnąc mnie do samochodu.

- A gdzie jedziemy?

- Zobaczysz.

Jechaliśmy bardzo długo, więc usnęłam. Obudził mnie głos Harrego

- [T.I.], wstawaj już jesteśmy.- Szeptał mi do ucha.

- Która godzina?- zapytałam pocierając oczy.

- 2 rano, chodź.- pociągnął mnie za rękę

- Co?!- Harry spojrzał na mnie nie wiedząc o co chodzi.

- Gdzie ty mnie wywiozłeś? Jest 2 rano a my na jakimś odludziu.- krzyczałam rozglądając się po okolicy. Jakieś pustkowie z lasem po środku.

- Zaufaj mi- Powiedział patrząc mi w oczy.

Te jego zielone oczy... Mogłabym w nich utonąć. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, że się w nim zakochałam. Styles prowadził mnie w głąb tego lasu. Szczerze zaczynałam się bać, ale wiedziałam że mi nic nie zrobi.

Nagle ujrzałam coś pięknego









Nie wiedziałam co powiedzieć. Totalnie mnie zatkało, takie rzeczy to w photoshopie a nie w realu. Na żywo to jest...  cudowne.

- Ładnie tu, co nie?- zapytał Harry spoglądając na mnie.

- Niesamowite- tylko tyle dałam mogłam z siebie wydusić. Gdy już się napatrzyłam, a trwało to jakieś 15 minut, spytałam Harrego.

- Skąd znasz to miejsce?

- Kiedy dostałem pierwsze hejty chciałem się odizolować, mieć chwilę spokoju. Więc wsiadłem w samochód i jechałem przed siebie, i tak znalazłem to miejsce. Jesteś pierwszą osobą, której je pokazuje, to dla mnie wyjątkowe miejsce.

Nagle Harry przysunął się do mnie bliżej, nasze ciała stykały się, staliśmy tak blisko, a jego oczy w blasku księżyca i w takim miejscu, po prostu...

- Kocham cię- Wydusił patrząc mi w oczy. Nawet nie dał mi odpowiedzieć bo wpił się w moje usta. To było niesamowite.

- Ja ciebie też.- odpowiedziałam gdy skończył. Od tamtego wydarzenia minęły 3 lata, za godzinę powiemy sobie tak przy ołtarzu. To właśnie dziś zostanę panią Styles.

wtorek, 6 sierpnia 2013

Imagin 3 - Liam

#Imagin 3-Liam
Nikt nie skomentował, więc dodaję imagina z Liamem. :D

Spełniło się moje marzenie.! W Polsce ma się odbyć koncert One Direction.! Już jutro.! Idę na niego razem z [I.T.P.]. 
***Dzień koncertu***
[I.T.P.] przyszła do mnie wcześniej i razem się szykowałyśmy. Chciałyśmy wyglądać naprawdę zajebiście. Ja ubrałam się w LINK , a [I.T.P.] w LINK . Nie robiłyśmy zbyt mocnego makijażu, bo wiemy, że chłopcy tego nie lubią. W końcu, po paru godzinach przygotowań, wyszłyśmy z domu. Na miejscu było duuuużo ludzi. Miałyśmy miejsca pod samą sceną. Po chwili chłopcy wbiegli na scenę. Na żywo byli jeszcze bardziej przystojni. Dawali z siebie wszystko. Oczywiście nie obyło się bez wygłupów. Po występie razem z [I.T.P.] ustawiłyśmy się w kolejce do wejścia za kulisy. Stałyśmy mniej więcej w połowie kolejki, ale nie przeszkadzało nam to. W końcu zobaczyłyśmy naszych idoli z bliska. Najpierw zrobiłyśmy sobie z nimi zdjęcia, a potem po prostu zaczęłyśmy z nimi gadać.
-Jak wam się podoba w Polsce.?-zapytałam.
-Ujdzie w tłumie.-zaśmiał się Zayn-Ale to prawda, że Polki są piękne.
-W takim razie ja jestem Niemką.-odparłam.
-Ale jesteś śliczna.-powiedział Liam.
Zarumieniłam się, a tego co czułam w środku nie da się opisać. Nie codziennie słyszy się od swojego idola takie słowa.
-Oprócz nas jakiej słuchacie muzyki.?-zapytał Niall.
-Zawsze wyjeżdżasz z tym pytaniem.-śmiał się Harry.
-No co.? Chcę wiedzieć czego słuchają moje żony.
-Ja słucham takiej cięższej muzyki, a [I.T.P.] rapu.
-A macie jeszcze jakieś ulubione zespoły.?-ciągnął Horan.
-Ja mam nawet kilka, np. Black Veil Brides, Falling In Reverse, Three Days Grace, Slipknot, 30 Seconds To Mars...-zaczęłam wymieniać.
-Ja najczęściej słucham Hemp Gru i Amfy.-[I.T.P.] mi przerwała.
-Jesteście chyba pierwszymi dzisiaj fankami, które nie piszczą, zachowują się normalnie i da się z nimi pogadać.-powiedział z uznaniem Zayn.
-I do tego takie śliczne.-dodał Liam.
-Hahahahahahaha. Ja śliczna.? Nie rozśmieszaj mnie.
-Mówię prawdę.
Chłopcy zachowywali się jak normalni ludzie. Naprawdę fajnie nam się z nimi gadało. Zastanawiałam się, czemu Liam tak często na mnie patrzy. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z upływającego czasu. Dopiero krzyki zdenerwowanych ludzi, których wkurzało to, że tak długo gadamy z chłopcami.
-Chyba musimy już iść...-posmutniałam.
-No inni już się bulwersują...-dodała [I.T.P.] smutnym głosem.
-Pa chłopcy. Nigdy nie zapomnę tego spotkania z wami.-zaczęłyśmy odchodzić.
-Zaczekaj.!-usłyszałam krzyk Liama.
-Tak.?-odwróciłam się.
-Jak masz na imię.?-zapytał.
-[T.I.].
-Piękne imię. Tak jak jego właścicielka. Masz tu mój numer. Jeśli chciałabyś się ze mną jeszcze kiedyś spotkać i pogadać...
-Dzięki Liam.!-rzuciłam się chłopakowi na szyję.
-Nie ma za co.
-Sorka, ale muszę już iść. Do zobaczenia.-zawołałam odchodząc.
***Następny dzień***
Postanowiłam zadzwonić do Liama. W końcu jak już dostaje się numer od chłopaka swoich marzeń trzeba to wykorzystać. A w dodatku był to LIAM PAYNE.!
-Hej Liam. Tu [T.I.].
-O hej. Cieszę się, że zadzwoniłaś. Masz dziś czas.?
-Tak.
-To może umówmy się, że przyjadę po ciebie o 19:00.
-Okay.
Podałam jeszcze chłopakowi swój adres i rozłączyliśmy się. Miałam 6 godzin na przygotowania. Wyciągnęłam [I.T.P.] na zakupy, bo jak to typowa kobieta, nie miałam w co się ubrać. Kupiłam sobie LINK . Kiedy wróciłam do domu, była już 16:00. Szybko się przebrałam. [I.T.P.] zrobiła mi z włosów lekkie fale. Makijażem zajęłam się sama. Wytuszowałam rzęsy i zrobiłam kreskę eyelinerem.
-Wyglądasz bosko kochana.-skomentowała [I.T.P.]
-Dzięki.-uśmiechnęłam się.
Usłyszałyśmy dzwonek do drzwi. Był to Liam.
-Wow [T.I.] ślicznie wyglądasz.
-Ty też niczego sobie.-zaśmiałam się.
-To pozwolisz mi się porwać.?
-Tobie.? Jasne. Pa [I.T.P.]
-Pa [T.I.] miłego wieczoru.
Wsiedliśmy do samochodu.
-A gdzie mnie zabierasz.?-zapytałam.
-Niespodzianka.-odpowiedział tajemniczo.
Zastanawiałam się, skąd chłopak wie, gdzie jechać. W końcu jest w Polsce pierwszy raz. Ale przemilczałam ten fakt. Po chwili zatrzymaliśmy się przed najdroższą restauracją w mieście. Zajęliśmy miejsce przy zarezerwowanym wcześniej stoliku.
-Właściwie to chciałbym ci coś powiedzieć...-zaczął Liam.
-Co.?
-Bo ja... Spodobałaś mi się i.... A co tam, przejdę do rzeczy.-chłopak przybliżył się i wpił w moje usta.
Następnego dnia w gazetach pełno było naszych zdjęć. A ja zostałam nową dziewczyną Liama Payne'a.

Pisany po nocy... Mam nadzieję, że jednak przypadnie Wam do gustu. I, powtórzę się już któryś raz, zapraszam do komentowania. Parę stuknięć w klawiaturę, a cieszy. :) / YOLO


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Info.

Info :P
Hejka tu YOLO. Więc dzisiaj Veronica dodała swojego imagina. Jutro ja postaram się jakiegoś dodać. Tylko mam pytanie: z kim chcecie imagina.? Do wyboru macie Zayna, Harrego i Liama. Odpowiedzi w komentarzach. I jak ktoś chce, to mogę dać dedyka. xD I oczywiście zachęcam do komentowania. :* Pozdrawiam. / YOLO

♥imagin z Zaynem♥

Hejka tu Veronica. To mój pierwszy imagin, mam nadzieję że się spodoba.

Imagin jest z dedykacją dla Elizy Malinowskiej.

#Imagin 2- Zayn
Mam już dość. Ja tak dalej nie potrafię. Na moim ciele nie ma miejsca, na którym nie byłoby siniaków i cięć. A dlaczego? Może dlatego że mój ojciec to pijak. Mama zmarła gdy miałam 12 lat. Od tamtej pory mój "tata" bije mnie i gwałci. Pewnego razu nie wytrzymałam i uciekłam. Biegłam przed siebie i nie zatrzymywałam się. Nagle zderzyłam się z kimś i upadłam.
- Przepraszam- Powiedziałam szybko ocierając łzy. Chciałam odejść, ale poczułam jak ktoś ściska mnie za ramię.
- Coś się stało?- Zapytał nieznajomy patrząc mi w oczy.
- Nic- Nie miałam zamiaru zwierzać się obcym ludziom.
- Mi możesz powiedzieć- Nie odpuszczał
- Ale mi naprawdę nic nie jest- Miałam nadzieję że uwierzy.
- To czemu płaczesz- Co go to interesuje?! To nie jego sprawa! To tylko mój problem!
- Więc?- powiedział gdyż nie doczekał się mojej odpowiedzi.
- Daj mi spokój.- Próbowałam  wydostać się z jego uścisku. Na marne.
- Nie bulwersuj się tak. To może zacznijmy od tego, że jestem Zayn.
- [T.I.]
I tak zaczęła się nasza znajomość. Dziś jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi i wiemy o sobie wszystko. Zayn namawiał mnie na powrót do domu. Z resztą i tak nie miałam gdzie się podziać.
***1 miesiąc później***
Siedziałam cicho w pokoju, wiedziałam że ojciec jest pijany. Nie chciałam kolejnej awantury. Nuciłam sobie jakąś piosenkę, kiedy do pokoju wszedł on. Zaczął mnie macać i rozbierać. Nie dałam rady się wyrwać. Znowu to zrobił. Gdy już wyszedł uciekłam. Kucnęłam w parku. Z kieszeni wyjęłam żyletkę. Gdy tylko zbliżyłam ją do nadgarstka, z nikąd pojawił się Zayn. Miał łzy w oczach. Przytulił mnie i wyrwał mi z ręki żyletkę .
- Obiecaj, że nigdy już tego nie zrobisz?- Nic nie odpowiedziałam, tylko wypłakiwałam się w ramie Malika.
- Obiecaj!
- Obiecuję- Odpowiedziałam gdy przemyślałam wszystko.
***1 miesiąc później***
Od tamtej pory mieszkam z Zaynem. Dziś leci jakiś horror, więc przygotowaliśmy przekąski i coś mocniejszego. Już na początku filmu byliśmy lekko wstawieni. A potem to już zalani na maxa. Ostatnie co pamiętam to zbliżające się usta Zayna. Gdy rano się obudziłam nie byłam w swoim pokoju. To jest pokój Malika. Tylko co ja tu robię? Nagle zobaczyłam moje ubrania leżące na fotelu, a obok bieliznę! My chyba nie... Z zamyśleń wyrwał mnie głos Zayna.
- Dzień dobry- Powiedział całując mnie w policzek.
- Czy... my...no ten...- Jąkałam się.
- Tak, a żałujesz?- spytał smucąc się
- Nie.
Od tamtej pory jesteśmy razem. To jemu zawdzięczam to że żyję. Nareszcie czuję że komuś na mnie zależy.



niedziela, 4 sierpnia 2013

Info.

Siemaneczko. :D Jutro postaramy się dodać imagina z Zaynem. Jeśli ktoś chce dedyka, to piszcie w komentarzach. :P Wgl prosimy o komentarze, bo każdy chociaż najkrótszy cieszy. I mamy jeszcze małą prośbę... Mamy tego bloga od niedawna, więc mało ludzi o nim wie... Więc gdybyście mogły wysyłać linki znajomym, byłybyśmy baaaardzo wdzięczne. :* / YOLO

piątek, 2 sierpnia 2013

Imagin 1 - Louis

To na początek imagin z Louisem. :D Mam nadzieję, że wam się spodoba.-YOLO
#Imagin 1 - Louis
Na reszcie wycieczka.! Cały tydzień z moją psychiczną klasą. Jedzie tylko jeden chłopak. Ale jest to sam Louis Tomlinosn.! Najprzystojniejszy, najzabawniejszy, najpopularniejszy i najbardziej lubiany chłopak w szkole. Nawet nie liczyłam na to, że się do mnie odezwie... A jednak... Razem z [I. T. P.] rozpakowywałyśmy walizki, kiedy usłyszałyśmy pukanie do drzwi.
-Proszę.!-odpowiedziałyśmy chórem.
-Siemka-do naszego pokoju wszedł Louis.!-Mogę wejść.?
-Jasne wbijaj.-odparłam.
Starałam się wypaść luzacko i nie dać po sobie poznać jak bardzo się cieszę.
-Co tam.?-zapytał jakby nigdy nic.
-Rozpakowujemy się.-odpowiedziała [I. T. P.]
-No tak... Da się zauważyć.-zaśmiał się.
-A co cię do nas sprowadza.?-spytałam.
-Nudy. A wy wydajecie się być najnormalniejsze ze wszystkich dziewczyn.
-Haha. Dzięki.
-Nie ma za co. Chodzimy do jednej klasy, a ja właściwe nic o was nie wiem. Zacznijmy może od tego jakiej słuchacie muzyki.?
-Ja lubię takie cięższe klimaty. Ale lubię też The Fray.
-To mój ulubiony zespół.!-wykrzyknął chłopak.
-Hehe. A [I. T. P.] słucha rapu.
-Szczerze.? Nigdy bym nie pomyślał, że [I. T. P.] i rap...
-Wszyscy się dziwią.-odparła dziewczyna.
Louis spędził z nami jeszcze kilka godzin. Był bardzo zabawny. Okazało się, że mamy wiele wspólnego. Moje uczucie do niego jeszcze bardziej się zwiększyło.
-Kurde chyba powinienem już iść... Jakby co możemy popisać. Macie chyba mój numer.?
-Tak.
-To do jutra dupeczki.-chłopak wyszedł.
-Może nie jest aż taki zły...-powiedziała [I. T. P.]
-Jest cudowny.
Usłyszałam dźwięk smsa.
-To od L:ou. "Dobranoc ślicznotki ;*"-przeczytałam.
-Aww...
Chwilę jeszcze pogadałyśmy, po czym poszłyśmy spać... 
Przez całą wycieczkę Lou spędzał z nami każdą wolną chwilę. Myślę, że zaprzyjaźniłyśmy się z nim. Jednak ja czułam do niego coś więcej... 
Nadszedł dzień powrotu. W autobusie ja, [I. T. P.] i Tommo siedzieliśmy na tyle. Chłopak cały czas nas rozśmieszał. Jednak nagle posmutniałam, bo zdałam sobie z czegoś sprawę... Zastanawiałam się, czy po powrocie do szkoły Louis nie zmieni do nas swojego nastawienia. On zauważył moją minę i od razu zapytał, co się stało. Powiedziałam mu prawdę. Po chwili ciszy odezwał się:
- Chciałbym, żeby zmieniła się jedna rzecz.-zbliżył się do mnie i pocałował w usta.
Gdy oderwaliśmy się od siebie, zapytał:
-Chcesz być moją dziewczyną.?
-Tak.-odpowiedziałam, po czym wpiłam się w usta chłopaka. 
Więc, to pierwszy imagin na naszym blogu. Mam nadzieję, że się wam spodobał./ YOLO

Hejoooo. :)

Hejka. Stworzyłyśmy tego bloga, żeby zamieszczać tutaj nasze imaginy. :D Będziemy się podpisywać jako YOLO i Veronica. ;3 I jakby co to żadna z nas nie nazywa się Paulina Radzka. To tylko taki mały szczegół. Mamy nadzieję, że spodobają wam się nasze imaginy. ;*







I tak na początek macie tu zdjęcie naszych kochanych chłopców. :D