zegar

http://the-drug-in-me-is-yu.blogspot.com/

niedziela, 11 sierpnia 2013

Imagin 8 - Zayn cz.2

Hej! To znowu ja, Veronica. Mam dla was cz.2 imagina z Zaynem. Proszę komentujcie, bo dla nas to motywacja.


Imagin z Zaynem
***5 lat później*** oczami [T.I.]
4 lata po tym jak się urodziła Lili, wróciłam do Londynu. Dostałam tam prace jako stylistka jakiegoś zespołu.
Dziś mój pierwszy dzień. Odprowadziłam małą do przedszkola i ruszyłam do pracy. Kiedy zobaczyłam kogo będę stylistką zamarłam. Oni chyba też. Każdy patrzył się na mnie i nie odrywał wzroku, postanowiłam przerwać tą cisze.
- Cześć.- tylko tyle z siebie wydusiłam.
- To ty będziesz naszą nową stylistką?- Zapytał Lou nie spuszczając ze mnie wzroku.
- Jak widać.
Wtedy wszedł Paul- menadżer chłopaków.
- [T.I.]. Bo patrzyłem na godziny zamknięcia przedszkola i Lili kończy godzinę przed tobą, więc ktoś ci ją tu przywiezie.
- Okej- Paul wyszedł
- [T.I.] dlaczego uciekłaś? Szukaliśmy cię przez pół roku.- Zapytał się mnie Harry.
- A co? Może miałam zostać?- zapytałam sarkastycznie.
Nikt nie odpowiedział. Po chwili zaczęłam z nimi normalnie rozmawiać, tylko do Zayna się nie odzywałam.
-Mama!- Usłyszałam nagle głos Lili która już mnie przytulała.
- Hej słońce. Jak w przedszkolu?- Zapytałam małą. Cały czas czułam na sobie wzrok chłopaków.
- Dobrze. Dzisiaj rysowaliśmy.
- To fajnie. Teraz leć jeszcze porysuj a ja wrócę do pracy.
Lili poszła i coś rysuje. Chłopcy cały czas się na nią patrzą.
- Hej, mieliśmy dobrać stroje na jutrzejszy koncert
- a no tak- wyglądali jakby się wybudzili z jakiegoś transu.
Chłopcy coś sobie szeptali a następnie wyszli. W sali zostałam tylko ja, Zayn i Lili.
- To wtedy...ja nie chciałem tego powiedzieć. Szukałem cię potem pół roku. Ja naprawdę żałuję. Przepraszam, ja cię kocham.
- I co, myślisz że "przepraszam" wszystko załatwi?
- Ja wiem że ty mi nie wybaczysz, chcę tylko widywać się z małą, chcę być przy niej, chcę żeby miała tatę.
Chwilę myślałam nad jego słowami. Ma rację Lili potrzebuje taty.
-Lili! Choć na chwilę!
- Coś się stało?- zapytała spoglądając raz na mnie raz na Zayna.
- Pamiętasz jak pytałaś o swojego tatę?- mała pokiwała głową- więc to jest twój tata- wskazałam na Zayna.
- Serio?
- Tak- tym razem to on odpowiedział
Lili od razu go przytuliła. Od tamtej pory moje stosunki z Zaynem poprawiły się, on spotyka się z małą i cały czas ją rozpieszcza. Z czasem moje uczucia do niego wróciły.
***miesiąc później***oczami Zayna
- Hej wpadniesz dzisiaj do mnie?- zapytałem [T.I.]
- Chętnie, tylko nie mam co zrobić z Lili.
- A o to się nie martw, chłopcy ją wezmą
- Czyli wszystko zaplanowałeś?- uśmiechnęła się, jaki ona ma śliczny uśmiech.
- Tak, więc praktycznie nie masz wyboru
- To skoro nie mam wyboru, to o której mam być?
- o 20.- powiedziałem i poszedłem do domu zacząć wszystko szykować.
***oczami [T.I.]***
Jest 19, umyłam się i włożyłam sukienkę. Chłopcy wzięli Lili na noc z czego ta się strasznie cieszyła. Wyszłam z domu o 19. 30. Doszłam na 20.05. Zapukałam a po chwili drzwi otworzył mi Zayn.
- Hej- przywitał mnie
- Hej
Kiedy doszliśmy do jadalni ujrzałam zastawiony stół i kolację przy świecach.
Kiedy zjedliśmy siedzieliśmy chwile i patrzyliśmy sobie w oczy.
- [T.I.] ja przepraszam, kocham cię i błagam wróć do mnie.
Ja na te słowa się uśmiechnęłam. A po chwili czułam jego usta na swoich. Wróciliśmy do siebie i teraz tworzymy szczęśliwą rodzinę.

2 komentarze:

  1. Fajny, a mam pytanie co ile będziecie dodawać imaginy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staramy się najczęściej jak możemy, ale jak widzimy te braki komentarzy, to trochę nam się odechciewa pisać. -,- Chyba,że jesteśmy aż tak beznadziejne. ;( / YOLO

      Usuń