zegar

http://the-drug-in-me-is-yu.blogspot.com/

wtorek, 6 sierpnia 2013

Imagin 3 - Liam

#Imagin 3-Liam
Nikt nie skomentował, więc dodaję imagina z Liamem. :D

Spełniło się moje marzenie.! W Polsce ma się odbyć koncert One Direction.! Już jutro.! Idę na niego razem z [I.T.P.]. 
***Dzień koncertu***
[I.T.P.] przyszła do mnie wcześniej i razem się szykowałyśmy. Chciałyśmy wyglądać naprawdę zajebiście. Ja ubrałam się w LINK , a [I.T.P.] w LINK . Nie robiłyśmy zbyt mocnego makijażu, bo wiemy, że chłopcy tego nie lubią. W końcu, po paru godzinach przygotowań, wyszłyśmy z domu. Na miejscu było duuuużo ludzi. Miałyśmy miejsca pod samą sceną. Po chwili chłopcy wbiegli na scenę. Na żywo byli jeszcze bardziej przystojni. Dawali z siebie wszystko. Oczywiście nie obyło się bez wygłupów. Po występie razem z [I.T.P.] ustawiłyśmy się w kolejce do wejścia za kulisy. Stałyśmy mniej więcej w połowie kolejki, ale nie przeszkadzało nam to. W końcu zobaczyłyśmy naszych idoli z bliska. Najpierw zrobiłyśmy sobie z nimi zdjęcia, a potem po prostu zaczęłyśmy z nimi gadać.
-Jak wam się podoba w Polsce.?-zapytałam.
-Ujdzie w tłumie.-zaśmiał się Zayn-Ale to prawda, że Polki są piękne.
-W takim razie ja jestem Niemką.-odparłam.
-Ale jesteś śliczna.-powiedział Liam.
Zarumieniłam się, a tego co czułam w środku nie da się opisać. Nie codziennie słyszy się od swojego idola takie słowa.
-Oprócz nas jakiej słuchacie muzyki.?-zapytał Niall.
-Zawsze wyjeżdżasz z tym pytaniem.-śmiał się Harry.
-No co.? Chcę wiedzieć czego słuchają moje żony.
-Ja słucham takiej cięższej muzyki, a [I.T.P.] rapu.
-A macie jeszcze jakieś ulubione zespoły.?-ciągnął Horan.
-Ja mam nawet kilka, np. Black Veil Brides, Falling In Reverse, Three Days Grace, Slipknot, 30 Seconds To Mars...-zaczęłam wymieniać.
-Ja najczęściej słucham Hemp Gru i Amfy.-[I.T.P.] mi przerwała.
-Jesteście chyba pierwszymi dzisiaj fankami, które nie piszczą, zachowują się normalnie i da się z nimi pogadać.-powiedział z uznaniem Zayn.
-I do tego takie śliczne.-dodał Liam.
-Hahahahahahaha. Ja śliczna.? Nie rozśmieszaj mnie.
-Mówię prawdę.
Chłopcy zachowywali się jak normalni ludzie. Naprawdę fajnie nam się z nimi gadało. Zastanawiałam się, czemu Liam tak często na mnie patrzy. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z upływającego czasu. Dopiero krzyki zdenerwowanych ludzi, których wkurzało to, że tak długo gadamy z chłopcami.
-Chyba musimy już iść...-posmutniałam.
-No inni już się bulwersują...-dodała [I.T.P.] smutnym głosem.
-Pa chłopcy. Nigdy nie zapomnę tego spotkania z wami.-zaczęłyśmy odchodzić.
-Zaczekaj.!-usłyszałam krzyk Liama.
-Tak.?-odwróciłam się.
-Jak masz na imię.?-zapytał.
-[T.I.].
-Piękne imię. Tak jak jego właścicielka. Masz tu mój numer. Jeśli chciałabyś się ze mną jeszcze kiedyś spotkać i pogadać...
-Dzięki Liam.!-rzuciłam się chłopakowi na szyję.
-Nie ma za co.
-Sorka, ale muszę już iść. Do zobaczenia.-zawołałam odchodząc.
***Następny dzień***
Postanowiłam zadzwonić do Liama. W końcu jak już dostaje się numer od chłopaka swoich marzeń trzeba to wykorzystać. A w dodatku był to LIAM PAYNE.!
-Hej Liam. Tu [T.I.].
-O hej. Cieszę się, że zadzwoniłaś. Masz dziś czas.?
-Tak.
-To może umówmy się, że przyjadę po ciebie o 19:00.
-Okay.
Podałam jeszcze chłopakowi swój adres i rozłączyliśmy się. Miałam 6 godzin na przygotowania. Wyciągnęłam [I.T.P.] na zakupy, bo jak to typowa kobieta, nie miałam w co się ubrać. Kupiłam sobie LINK . Kiedy wróciłam do domu, była już 16:00. Szybko się przebrałam. [I.T.P.] zrobiła mi z włosów lekkie fale. Makijażem zajęłam się sama. Wytuszowałam rzęsy i zrobiłam kreskę eyelinerem.
-Wyglądasz bosko kochana.-skomentowała [I.T.P.]
-Dzięki.-uśmiechnęłam się.
Usłyszałyśmy dzwonek do drzwi. Był to Liam.
-Wow [T.I.] ślicznie wyglądasz.
-Ty też niczego sobie.-zaśmiałam się.
-To pozwolisz mi się porwać.?
-Tobie.? Jasne. Pa [I.T.P.]
-Pa [T.I.] miłego wieczoru.
Wsiedliśmy do samochodu.
-A gdzie mnie zabierasz.?-zapytałam.
-Niespodzianka.-odpowiedział tajemniczo.
Zastanawiałam się, skąd chłopak wie, gdzie jechać. W końcu jest w Polsce pierwszy raz. Ale przemilczałam ten fakt. Po chwili zatrzymaliśmy się przed najdroższą restauracją w mieście. Zajęliśmy miejsce przy zarezerwowanym wcześniej stoliku.
-Właściwie to chciałbym ci coś powiedzieć...-zaczął Liam.
-Co.?
-Bo ja... Spodobałaś mi się i.... A co tam, przejdę do rzeczy.-chłopak przybliżył się i wpił w moje usta.
Następnego dnia w gazetach pełno było naszych zdjęć. A ja zostałam nową dziewczyną Liama Payne'a.

Pisany po nocy... Mam nadzieję, że jednak przypadnie Wam do gustu. I, powtórzę się już któryś raz, zapraszam do komentowania. Parę stuknięć w klawiaturę, a cieszy. :) / YOLO


2 komentarze: