Imagin z Niallem
O boże! Co ja zrobiłam? Zdradziłam go, on był w trasie a ja go zdradziłam. Byłam pijana, ale to żadne usprawiedliwienie. Żałuje tego jak niczego innego, ale to nie ma znaczenia.
- Kochanie, już jestem- Nie odpowiedziałam, nie umiałam odpowiedzieć.
- Jesteś?- Zapytał wchodząc do salonu.
- Coś się stało?
- Niall, ja muszę ci coś powiedzieć- wydukałam ledwo słyszalnie- ja... ja... ja cię zdradziłam.- w tym momencie nie wytrzymałam i się rozpłakałam.
- Co zrobiłaś!?
- Ja nie chciałam, byłam pijana i...- nie mogłam dokończyć bo mi przerwał.
- Ty nie chciałaś!? Bardzo zabawne! Ja jestem w trasie i tęsknie za tobą, a ty się puszczasz z byle kim!
- Niall, to nie tak. Ja nie chciałam, byłam pijana a on to wykorzystał.- mówiłam dławiąc się łzami. Niall już tego nie słuchał. Wyszedł z domu bez słowa. Krzyczałam żeby wrócił, ale mnie nie słuchał. Przepłakałam cały dzień. Dzwoniłam do niego, ale nie odbierał. Niall nie wracał do domu przez 3 dni. Ja przez ten czas nie spałam, nic nie jadłam, nie piłam, moje zdrowie psychiczne strasznie ucierpiało. Nie mogłam znieść myśli że tak go zraniłam, on mnie kochał a ja go zdradziłam. A teraz mi już nie wybaczy. Bez niego wariuje. Już nad sobą nie panowałam, robiłam wszystko by tylko nie czuć tego bólu po nim.
*** oczami Nialla***
Kiedy [T.I.] powiedziała mi że mnie zdradziła to wyszedłem z domu i zamieszkałem u Zayna. Cały czas zadawałem sobie jedno pytanie Dlaczego? Czego jej brakowało w naszym związku? Dlaczego musiała się pocieszyć innym? Może to moja wina? Nie widzi mnie zbyt często. Ale żeby od razu mnie zdradzić? Co prawda mówiła że była pijana ale... nie wiem co myśleć tęsknie za nią. Dziwnie się czuje rano się budząc a jej nie ma obok mnie. Ale widocznie tak miało być. Dziś postanowiłem że pójdę po moje rzeczy. Wszedłem do środka, wszędzie było ciemno. Kiedy poszedłem do sypialni usłyszałem głos [T.I.] ale był taki dziwny. Dobiegał z łazienki, nuciła "la la la la la" ale to brzmiało jak w jakimś horrorze. Poszedłem w tamtą stronę. Pod umywalką siedziała [T.I.] cała zapłakana, nuciła i cięła się po rękach, po nogach wszędzie. Siedziała w wielkiej kałuży krwi. Wyglądała jak zahipnotyzowana. Na ten widok łzy napłynęły mi do oczu. Mimo że mnie zdradziła, ja ją nadal kocham, kocham ją jak nikogo innego. Nie mogę patrzeć jak ona cierpi bo wtedy ja cierpię jeszcze bardziej. Szybko do niej podbiegłem. Próbowałem wyrwać jej żyletkę z ręki ale nie chciała oddać, krzyczała że nie chce już żyć. W końcu mi się udało, ona spojrzała na mnie a po tym zemdlała. Szybko zadzwoniłem po karetkę, która przyjechała już po chwili. Zabrali ją, na szczęście pozwolili mi jechać, tylko musiałem czekać pod salą. Zadzwoniłem do chłopaków, nie chciałem sam tam siedzieć. Po godzinie z sali wyszedł lekarz. Od razu do niego podbiegłem.
- Co z nią? - zapytałem w duszy modląc się aby nic poważnego.
- Jest wygłodzona i odwodniona wygląda też na to że dawno nie spała, teraz usnęła, straciła również dużo krwi, ale wyjdzie z tego.
- A mogę ją zobaczyć?
- Może pan, tylko nie za długo.
Już nie odpowiedziałem tylko wszedłem do sali. Na łóżku leżała [T.I.], była cała wyczerpana. Usiadłem na krześle obok i złapałem jej rękę. Po chwili zaczęła się budzić kiedy mnie zobaczyła od razu zaczęła przepraszać. Ja ją tylko pocałowałem. Wybaczyłem jej. Po miesiącu oświadczyłem się [T.I.], a teraz oczekujemy na dziecko.
- Co zrobiłaś!?
- Ja nie chciałam, byłam pijana i...- nie mogłam dokończyć bo mi przerwał.
- Ty nie chciałaś!? Bardzo zabawne! Ja jestem w trasie i tęsknie za tobą, a ty się puszczasz z byle kim!
- Niall, to nie tak. Ja nie chciałam, byłam pijana a on to wykorzystał.- mówiłam dławiąc się łzami. Niall już tego nie słuchał. Wyszedł z domu bez słowa. Krzyczałam żeby wrócił, ale mnie nie słuchał. Przepłakałam cały dzień. Dzwoniłam do niego, ale nie odbierał. Niall nie wracał do domu przez 3 dni. Ja przez ten czas nie spałam, nic nie jadłam, nie piłam, moje zdrowie psychiczne strasznie ucierpiało. Nie mogłam znieść myśli że tak go zraniłam, on mnie kochał a ja go zdradziłam. A teraz mi już nie wybaczy. Bez niego wariuje. Już nad sobą nie panowałam, robiłam wszystko by tylko nie czuć tego bólu po nim.
*** oczami Nialla***
Kiedy [T.I.] powiedziała mi że mnie zdradziła to wyszedłem z domu i zamieszkałem u Zayna. Cały czas zadawałem sobie jedno pytanie Dlaczego? Czego jej brakowało w naszym związku? Dlaczego musiała się pocieszyć innym? Może to moja wina? Nie widzi mnie zbyt często. Ale żeby od razu mnie zdradzić? Co prawda mówiła że była pijana ale... nie wiem co myśleć tęsknie za nią. Dziwnie się czuje rano się budząc a jej nie ma obok mnie. Ale widocznie tak miało być. Dziś postanowiłem że pójdę po moje rzeczy. Wszedłem do środka, wszędzie było ciemno. Kiedy poszedłem do sypialni usłyszałem głos [T.I.] ale był taki dziwny. Dobiegał z łazienki, nuciła "la la la la la" ale to brzmiało jak w jakimś horrorze. Poszedłem w tamtą stronę. Pod umywalką siedziała [T.I.] cała zapłakana, nuciła i cięła się po rękach, po nogach wszędzie. Siedziała w wielkiej kałuży krwi. Wyglądała jak zahipnotyzowana. Na ten widok łzy napłynęły mi do oczu. Mimo że mnie zdradziła, ja ją nadal kocham, kocham ją jak nikogo innego. Nie mogę patrzeć jak ona cierpi bo wtedy ja cierpię jeszcze bardziej. Szybko do niej podbiegłem. Próbowałem wyrwać jej żyletkę z ręki ale nie chciała oddać, krzyczała że nie chce już żyć. W końcu mi się udało, ona spojrzała na mnie a po tym zemdlała. Szybko zadzwoniłem po karetkę, która przyjechała już po chwili. Zabrali ją, na szczęście pozwolili mi jechać, tylko musiałem czekać pod salą. Zadzwoniłem do chłopaków, nie chciałem sam tam siedzieć. Po godzinie z sali wyszedł lekarz. Od razu do niego podbiegłem.
- Co z nią? - zapytałem w duszy modląc się aby nic poważnego.
- Jest wygłodzona i odwodniona wygląda też na to że dawno nie spała, teraz usnęła, straciła również dużo krwi, ale wyjdzie z tego.
- A mogę ją zobaczyć?
- Może pan, tylko nie za długo.
Już nie odpowiedziałem tylko wszedłem do sali. Na łóżku leżała [T.I.], była cała wyczerpana. Usiadłem na krześle obok i złapałem jej rękę. Po chwili zaczęła się budzić kiedy mnie zobaczyła od razu zaczęła przepraszać. Ja ją tylko pocałowałem. Wybaczyłem jej. Po miesiącu oświadczyłem się [T.I.], a teraz oczekujemy na dziecko.
Bardzo fajny . Na prawdę mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńKamila :* (kochamjedend.blogspot.com)