#Imagin 6- Zayn cz.1
Jak co rano wstałam i zjadłam śniadanie. Zayn jest na próbie więc postanowiłam trochę posprzątać. Chcę mu dzisiaj powiedzieć o tym, że zaszłam w ciąże. Strasznie się boje bo wiem, że Zayn teraz nie chce dzieci. Gdy skończyłam była już 13.27. Po kilku minutach usłyszałam dźwięk zamykających drzwi. Czyli już jest.
- Kochanie, już jestem- krzykną z korytarza
- Jestem w salonie- zawołałam go
- Coś się stało?- zapytał wchodząc do pokoju i przytulając mnie.
- No bo ja... muszę ci coś powiedzieć.
Zayn siadł prosto wyczekując na dalszą moją wypowiedź.
- Bo... ja... jestem w ciąży- w końcu to z siebie wydusiłam
- Musisz usunąć- wypowiedział po chwili krępującej ciszy. Po jego minie widziałam że jest zszokowany.
- Że co proszę?!- Nie mogłam uwierzyć w to co usłyszałam.
- No co?! Mamy po 20 lat, jesteśmy za młodzi na dziecko!
Ze łzami w oczach pobiegłam na górę, wyjęłam walizkę i zaczęłam pakować swoje rzeczy. Wyszłam ostatni raz patrząc na Zayna, siedział na kanapie uważnie obserwując moje ruchy. Nawet nie próbował mnie zatrzymać. To bolało najbardziej. Pora zamknąć ten rozdział w moim życiu. Postanowiłam wyjechać do NY.
***oczami Zayna***
Kiedy [T.I] wyszła poczułem mocne ukucie w sercu. Ale zlekceważyłem to. Postanowiłem położyć się i odpocząć. [T.I.] pewnie wróci, sama sobie nie poradzi. Obudziłem się o 20 a [T.I.] nadal nie było, zacząłem się o nią martwić. Przez całą noc już nie spałem. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę z tego że ona nie wróci, [T.I.] zawsze stawiała na swoim kiedy coś postanowi to się tego trzyma. Szybko zerwałem się z miejsca i zacząłem wydzwaniać do jej przyjaciółek i znajomych. Ale nikt nic nie wiedział. Po 1 miesiącu poszukiwań chłopcy namówili mnie żebym dał już spokój. Przez pierwsze 6 miesięcy byłem zrozpaczony tak zwany wrak człowieka. To wszystko moja wina, jakoś byśmy wychowali te dziecko a teraz? Ona sama je wychowa bo [T.I.] nie jest zdolna do tego żeby komuś zrobić krzywdę. Jak ja żałuję tego co wtedy powiedziałem. Mogłem ją chociaż zatrzymać, a nie tylko patrzeć jak odchodzi. Bo gdyby nie moja głupota to teraz bym ją przytulał. Boże jaki ja byłem głupi! Dziecko to nic takiego strasznego, są młodsi od nas i dają rade. A ja stchórzyłem. Nigdy sobie tego nie wybaczę.
Czekamy na cz. 2
OdpowiedzUsuńA ile będzie miał rozdziałów?
Będą 2 części. Dodam dzisiaj/ Veronica
OdpowiedzUsuń