Imagin z Liamem cz. 2
Po trzech godzinach przerzucania ciuchów w szafie zdecydowałam się na taki zestaw. Zrobiłam sobie kreski eyelinerem. Byłam bardzo podekscytowana tym, że Liam Payne się ze mną umówił i poznam wszystkich z One Direction. Do przyjazdu chłopaka zostało mi pół godziny. Przez ten czas starałam się opanować emocje. W końcu usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Hej. Ślicznie wyglądasz.-przywitał mnie Liam.
-Hej. Ty wyglądasz... tajemniczo.-zaśmiałam się.
Wciąż miał kaptur na głowie i okulary przeciwsłoneczne, chociaż słońce już zachodziło.
-To jedziemy.?
-Jasne.
Wsiedliśmy do Range Rovera. Jako Directionerka wiedziałam, że Niall ma taki samochód.
-Niall to jest [T.I.]. [T.I.] to Niall.
-Miło mi cię poznać Niall.-uśmiechnęłam się.
-Mi też.-chłopak odwzajemnił uśmiech.
Horan także zadbał o kamuflaż. W sumie rozumiem ich. Zaraz zebraliby się paparazzi i pojawiłyby się głupie pytania co do mojej osoby. Gdy przejechaliśmy kawałek, nie wytrzymałam i odezwałam się:
-Liam chyba wiem, kim wy jesteście.
Chłopcy odpowiedzieli mi śmiechem.
-Jak na to wpadłaś.?-zapytał Payne.
-Trasa, koncert w Australii, imiona i głosy chłopaków podczas naszej rozmowy, Niall i Range Rover...-zaczęłam wyliczać.
-A jesteś naszą fanką czy...?
-Jestem Directionerką.
-Szacun za to, że nie piszczysz.
-Opanowałam się w domu.
-Haha. Dobra już jesteśmy nha miejscu.
-Wow zaje... Znaczy fajnie tu.
-Dzięki. Chodź do środka.
Kiedy weszliśmy, usłyszałam krzyki chłopców.
-Harry kurwa ubierz się.!-darł się Lou.
-Nigdy ci to nie przeszkadzało.-odparł Harry.
-Liam ma przyprowadzić jakąś laskę, ogarnij się Styles.!
-My tu już jesteśmy.-śmiał się Daddy wchodząc do salonu, bo tam byli chłopcy.
-Hej.-przywitałam się.
-Siema. Może ja lepiej się ubiorę.-Harry poszedł na górę zakrywając się kocem.
-Sorry za niego. On często chodzi nago. Tak w ogóle jestem Louis.
-Wiem.-zaśmiałam się-Ja nazywam się [T.I.] i jestem Directionerką.
-Vas happenin'.! Wow kim jest ta ślicznotka i co tu robi.?-do pokoju wszedł Zayn.
-Zayn, to jest [T.I.]. Jest Directionerką.-przedstawił mnie Liam.
-To ja chyba nie muszę mówić jak mam na imię.-zaśmiał się Malik.
Wtedy dołączył do nas Styles, już ubrany.
-Liam musisz częściej chodzić do sklepu.-powiedział Louis.
-Czemu.?-zapytał Payne.
-Bo trafiasz na fajne laski.
-Dobra przestańcie o mnie gadać.-zaczerwieniłam się.
-Okay. A byłaś kiedyś na naszym koncercie.?-zwrócił się do mnie Niall.
-Nie. Czekałam na wasz przyjazd do Polski, bo rodzice nie puściliby mnie za granicę.
-To ty jesteś z Polski.?-zdziwił się Harry.
-Tak. W Londynie mieszkam od 3 miesięcy.
-Świetnie mówisz po angielsku i masz zajebisty akcent.
-Zawsze lubiłam angielski i byłam z niego dobra.-wzruszyłam ramionami.
-To co robimy.? Film.?-zapytał Liam.
-Dla mnie spoko.-odparłam.
-Wolisz horrory czy komedie.?
-Horrory.
-Może ten nowy "Obecność".?-wtrącił Zayn.
-Okay.-zgodziłam się.
Siedziałam między Liamem, a Zaynem.
-Jak będziesz się bała, możesz się do mnie przytulić.-zaproponował Daddy.
-Do mnie też.-dodał Malik.
-Spoko.-zaśmiałam się.
Zaczęliśmy oglądać. Podczas najstraszniejszych momentów wtulałam się w ramię Liama. Kiedy film się skończył i przeszły nam schizy, Payne zapytał mnie, czy wyjdę z nim na taras. Zgodziłam się.
-Ładnie tu.-powiedziałam, kiedy już wyszliśmy.
-Dzięki.
Przez chwilę staliśmy w milczeniu. W końcu Liam się odezwał:
-Chciałbym ci coś powiedzieć.
-Wal śmiało.-zaśmiałam się.
-Bo... Spodobałaś mi się. Jesteś zabawna, miła i taka śliczna.
-Liam...
-Poczekaj.-przerwał mi-Zgodzisz się zostać moją dziewczyną.?
-Tak.!
Chłopak w odpowiedzi wpił się w moje usta.
Więc to druga część imagina z Liamem. Jeśli mi się uda, to dodam dziś jeszcze jednego imagina z Zaynem, bo dwóch już nie dam rady. -,- Winny się tłumaczy... Jadę jutro do lekarza i muszę rano wstać. ;_; Więc dlatego nie dam rady dwóch. Przepraszam. :( / YOLO

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz