Hejooo, tu Veronica. Chciałam was baaaaaaardzo przeprosić za moją nie obecność na blogu. Wiem zawaliłam. Ale przez te 3 miesiące nie miałam motywacji, ochoty i weny. Ale komentujcie, proszę :(
Bo po co mamy pisać skoro nie wiemy czy ktoś to w ogóle czyta. Da się zostawiać komentarze z anonima więc nie wiem w czym problem. Napiszcie po prostu swoją opinie to zajmie nie całą minutę a my będziemy baaaardzo szczęśliwe ;) Jeżeli imagin się wam nie spodobał to to napiszcie, my nie będziemy smutne ani złe, tylko rozważymy poprawki nad naszym pisaniem ;) A na przeprosiny mam dla was imagina z Harrym.
Imagin z Harrym
Nasza szkoła podzielona jest na " warstwy społeczne " . Są tu tak zwane " kujony ", "zwykli", gwiazdy sportu i my. Czyli elita szkolna. Ja i moje dwie przyjaciółki jesteśmy naj popularniejszymi dziewczynami w szkole. Jest jeszcze Zayn i jego ekipa. Zayn to mój chłopak. Jego kumple to Liam, Niall, Louis i Harry.
Nam nikt nie wchodzi w drogę. Po prostu się boją.
Jak co dzień szłam szkolnym korytarzem patrząc jak inni z chodzą mi z drogi. Z niewidocznym uśmiechem kierowałam się w stronę mojej szafki. Poprawiłam w niej makijaż i wyszłam na dziedziniec szkolny. Mamy teraz długą przerwę. Zobaczyłam Zayna z chłopakami, siedzieli na murze i o czymś gadali. Zaczęłam kierować się w ich stronę. Co chwile zerkając na Harrego. Tak wiem! Jestem z Zaynem, więc dlaczego patrzę na Harrego? Szczerze? Nie wiem. Po prostu lubię patrzeć na jego dołeczki jak się uśmiecha, lubię patrzeć na jego zielone oczy i jego malinowe usta, które chętnie bym...
- Hej kocie. - przywitał mnie Zayn całując w policzek
Nie zwracając na mnie większej uwagi wrócił do rozmowy z chłopakami. Przysiadłam się do nich z dziewczynami.
Po ostatniej lekcji Zayn odwiózł mnie do domu i pojechał do siebie. Dzisiaj piątek. Nareszcie! Cały dzień laby. Jutro z Zaynem wychodzę do kina i na kolacje. Zazwyczaj nigdzie mnie nie zabiera ale jutro jest nasza rocznica.
Wcześnie poszłam spać, jakoś nie chce mi się nic robić. Przed snem zmyłam kilo tapety które nosze na co dzień.
Gdy rano wstałam, w luźnej pidżamie poszłam do kuchni na śniadanie. Tata był już w pracy, a moja macocha od tygodnia w podróży służbowej. W domu jestem zupełnie inną osobą niż w szkole. O tuż w szkole mam kilo tapety, obcisłe ciuchy a moje długie blond pofalowane włosy są wyprostowane i starannie spięte. A w domu jestem po prostu sobą. Czemu w szkole udaję nadętą lale? Zayn tak chce. Kiedyś powiedział mi że jak będę bez makijażu to się ze mną nie pokaże. A jak ze mną zerwie to już nie będę należeć do elity. A kto do niej nie należy i ich wnerwi to ma przesrane do końca szkoły.
Właśnie miałam iść na górę przygotować się do spotkania z Zaynem gdy usłyszałam dzwonek do drzwi. Kogo tu niesie? Poszłam otworzyć. W drzwiach staną Harry.
- Dzień dobry, jest [T.I.] ?
- Ha ha, ale zabawne, czego chcesz?
- TO TY???
- Nieee, Święty Mikołaj
Szczerze, bawiło mnie jego zdziwienie, chyba na prawdę mnie nie poznał
- Zayn kazał przekazać że nie może dziś się z tobą spotkać.
- Co? W nasza rocznice ?- Oczy mi się zaszkliły, często mnie wystawiał, ale żeby w rocznice?
Nie zamykając drzwi pobiegłam na górę
Po chwili do mojego pokoju wbiegł również Harry. Przez najbliższą godzinę siedział przy mnie i mnie pocieszał. Kiedy już się uspokoiłam, zeszliśmy na dół i coś zjedliśmy. Po jakimś czasie zauważyłam że Harry mi się przygląda.
- Co się tak patrzysz?
- Nic, po prostu nie mogę uwierzyć jak... no ten... wyglądasz
W odpowiedzi tylko się uśmiechnęłam. Resztę dnia spędziliśmy oglądając telewizje i ganiając się po domu. Po 20 Harry oznajmił mi że musi już iść. Odprowadziłam go do drzwi. Chciałam go przytulić na pożegnanie, ale jemu to nie wystarczyło i mnie pocałował.
Przez następne dni w szkole zachowywaliśmy się normalnie, ja plastik i "kochająca" dziewczyna Zayna, a Harry najlepszy kumpel. I tak mijały tygodnie. Każdą wolną chwile poza szkołą spędzałam z Harrym. To jego naprawdę kochałam. Aż w końcu Zayn zdziwił się że nie naciskam na wyjście do kina itp. Więc sam mnie zaprosił kilka razy, ale zawsze znajdywałam jakąś wymówkę. Nabrał sporo podejrzeń, ponieważ Harry też nigdy nie mógł z nim gdzieś wyskoczyć. W końcu nie wytrzymał i wpadł bez zapowiedzi. Co zastał? Mnie i Harrego całujących się na kanapie. Wpadł w złość
- TY SZMATO, TO DLATEGO NIE MASZ CZASU???!!!- zaczął mnie wyzywać i obrażać
-NIE nazywaj jej tak!!! - Harremu się to chyba nie spodobało
- A ty co!? Taki z ciebie kumpel?! Obściskujesz się z moją laską po kątach?!
- Nie mów że zaczęło cię to interesować?! Tyle razy odwoływałeś spotkania z [T.I.], bo co? Bo Amber robiła imprezę!-
I Zayn nie wytrzymał, podszedł do Harrego i dał mu z pięści w twarz. Loczek nie był dłużny i już po chwili w moim salonie toczyła się bójka pomiędzy Harry'm a Zaynem. Zawsze sądziłam że Mulat jest silniejszy i to dla tego Hazza boi się mu postawić. A teraz to Harry dał mu niezły wpierdziel.
Zayn nic więcej nie mówiąc wyszedł. Pierwsze co zrobiłam to podbiegłam do Harrego i wtuliłam się w niego.
- I jak to teraz będzie? -zapytałam nadal przytulona do Loczka.
- Normalnie. Jutro pójdziemy już jako para, nie będziemy się ukrywać. Zresztą sam nie wiem czemu wcześniej to robiliśmy.- kończąc swoją wypowiedź pocałował mnie.
I tak też było. Następnego dnia za rękę poszliśmy do szkoły. Wszyscy się na nas patrzyli szepcząc coś po kontach. Ale my nie zwracaliśmy na nich uwagi. Od tej pory "elity" Już nie było. Z Zaynem nie utrzymujemy kontaktu, czasem go widzimy na korytarzu ale to wszystko. Z chłopakami nadal się przyjaźnimy, niedługo zakończenie roku szkolnego a my razem z Harrym wybieramy się na wakacje. Oczywiście nie zakładam już makijażu ani nie prostuję włosów i ubieram się normalnie ;)

- I jak to teraz będzie? -zapytałam nadal przytulona do Loczka.
- Normalnie. Jutro pójdziemy już jako para, nie będziemy się ukrywać. Zresztą sam nie wiem czemu wcześniej to robiliśmy.- kończąc swoją wypowiedź pocałował mnie.
I tak też było. Następnego dnia za rękę poszliśmy do szkoły. Wszyscy się na nas patrzyli szepcząc coś po kontach. Ale my nie zwracaliśmy na nich uwagi. Od tej pory "elity" Już nie było. Z Zaynem nie utrzymujemy kontaktu, czasem go widzimy na korytarzu ale to wszystko. Z chłopakami nadal się przyjaźnimy, niedługo zakończenie roku szkolnego a my razem z Harrym wybieramy się na wakacje. Oczywiście nie zakładam już makijażu ani nie prostuję włosów i ubieram się normalnie ;)
Super, pisz dalej <3
OdpowiedzUsuń